Wystartowała kolejna edycja "Rolnik szuka żony". Miłości pod czujnym okiem kamer TVP i Marty Manowskiej szuka kolejnych pięć osób, a za nami pierwsze randki uczestników z kandydatami. Uczestniczka dostała nawet przypadkiem (?) dość intrygujący prezent.
Zobacz też: "Rolnik szuka żony". Justyna dostała od kandydata LIST Z PARAGONEM. "Bardzo ciekawy prezent mi dałeś..."
A w "Rolniku" w dzień randkowy takie słyszy się rozmowy
Wiemy, jak to w życiu bywa - jedne randki bywają udane, inne nieco mniej. Z tą różnicą, że ich spotkania pokazano na antenie publicznego nadawcy i na profilach programu już posypały się komentarze. Sporo uwagi poświęcono na przykład Wiktorowi, od którego na razie widzowie nie łapią "złego vibe'u", ale jedna z randek rolnika przyprawiła ich o ciarki żenady.
Chodzi o jego rozmowę z Gabrysią, która z dumą pochwaliła się w liście, że skończyła aż pięć szkół. Wiktor nie czekał więc długo i wybrał numer, aby z nią pogawędzić. Nie pytał przy tym o jej zainteresowania ani powód zgłoszenia się do programu, tylko właśnie o edukację.
Jakie szkoły? No to gimnazjum, podstawówkę, zawodówkę i liceum zaoczne. A, no i jeszcze technikum zaoczne.
Zobacz także: 21-letnia uczestniczka nowej edycji "Rolnik szuka żony" POD OSTRZAŁEM internautów: "Kolejna chce być INFLU!"
WIDEOMarta Manowska o parach homoseksualnych w "Rolnik szuka żony". Stawia sprawę jasno
Nie sposób nie odnieść wrażenia, że randkowanie chyba nie jest żywiołem Wiktora, co oczywiście odnotowali internauci. Jest jednak sporo głosów przeciwnych i wiele osób życzy mu powodzenia.
"Jeżeli miałby się kierować wykształceniem, to faworytka jest tylko jedna", "Czuję zażenowanie. Ta edycja jest dziwna", "Aż strach się bać co będzie dalej", "Wiktor sympatyczny, ale ciężko mu będzie z tymi kamerami", "Jak ktoś się tak krępuje, to po co idzie szukać miłości do telewizji?", "Niestety krindż. Miły, ale kompletnie bez ikry"
"A ja mu kibicuję. Nieśmiały chłopak, ale da radę", "Wiktor z Małgosią mogliby mieć wszystko", "Musi się rozkręcić. Trzymam kciuki", "Dlaczego już po nim jedziecie? A ja myślę, że jemu właśnie faktycznie zależy, żeby znaleźć miłość. Powodzenia!"
Dużo wpisów poświęcono też innym kandydatom. Mariusz na przykład musiał zmierzyć się z trudnym pytaniem, a mianowicie jakim byłby składnikiem w rosole. Na szczęście coś wymyślił, ale randka chyba nie do końca się udała. Sporo uwagi zgarnął też Łukasz, sympatyczny jegomość w czapce, ale widzowie chyba mają jeszcze mały problem z określeniem, kim on tak naprawdę chce być w tym programie.
"Ten gościu to nie wiem, kim tak naprawdę jest: raperem, posłem czy rolnikiem...", "Czemu on wiecznie siedzi w czapce i to przy stole?", "Wygląda trochę jak Wiśniewski bez włosów", "Czy on już nie był wcześniej w jakimś innym programie? Skądś go kojarzę..."
A Wy komu kibicujecie w tej edycji?