Książę Harry i Meghan Markle po latach życia w Stanach Zjednoczonych zdecydowali się na poważną zmianę i wraz z dziećmi przenieśli się do Wielkiej Brytanii. Siedmioletni Archie i pięcioletnia Lilibet mieli rozpocząć tam naukę. Początek ich brytyjskiej edukacji okazał się jednak wyjątkowo krótki.
Jak podał magazyn "HELLO!", dzieci zostały wypisane z nowej szkoły po zaledwie dwóch dniach. Powodem miały być względy bezpieczeństwa związane m.in. z organizacją ich codziennych dojazdów.
WIDEOJoanna Przetakiewicz o rodzinie królewskiej. Podziwia Meghan Markle i księżną Kate?
Archie i Lilibet po dwóch dniach musieli zmienić szkołę
Decyzja nie miała wynikać z niezadowolenia rodziny z placówki. Wręcz przeciwnie - Archie i Lilibet mieli bardzo dobrze się w niej czuć. Rzecznik Sussexów przekazał, że rodzice są wdzięczni nauczycielom i pracownikom szkoły za opiekę nad ich dziećmi, a decyzja nie powinna być traktowana jako krytyka placówki.
Decyzja o zmianie szkoły przez dzieci została podjęta po rozmowie z zespołem ds. bezpieczeństwa rodziny. (...) Rodzice pozostają niezwykle wdzięczni wszystkim nauczycielom i pracownikom za miłość, opiekę i wysiłek, jaki włożyli w ich rodzinę. Decyzja ta w żaden sposób nie powinna być interpretowana jako krytyka szkoły ani wyjątkowej opieki, jaką dzieci otrzymały
ZOBACZ: Książę Harry i Meghan Markle są WŚCIEKLI na decyzję króla. Nie chcą być "prywatnymi obywatelami"
Źródło cytowane przez "HELLO!" przekonuje, że dzieci wręcz "uwielbiały" szkołę, kolegów i ich rodziców. Rodzina miała próbować znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby im kontynuować naukę, ale ostatecznie uznano, że nie da się zapewnić odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa podczas codziennych dojazdów.
Archie i Lilibet mają rozpocząć naukę w innej szkole w okolicy. W poniedziałek odwiedzili nową placówkę podczas wizyty zapoznawczej. Harry miał zostać zauważony, gdy odprowadzał córkę do klasy, a Sussexowie zostali już dodani do grup rodziców na WhatsAppie.
Decyzja o zmianie szkoły zbiegła się w czasie z ponownym przeanalizowaniem kwestii bezpieczeństwa Harry’ego i jego rodziny. Książę od lat pozostaje w sporze z brytyjskim Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, domagając się przywrócenia ochrony finansowanej przez podatników.
Po odejściu z rodziny królewskiej w 2020 roku i przeprowadzce do Kalifornii Harry stracił automatyczne prawo do takiego zabezpieczenia. Książę próbował podważyć tę decyzję na drodze prawnej, jednak kolejne batalie sądowe kończyły się dla niego niepowodzeniem.
Według ITV News komitet Ravec, odpowiedzialny za kwestie bezpieczeństwa członków rodziny królewskiej i innych osób publicznych, zdecydował o ponownym przeanalizowaniu zagrożeń dotyczących Harry’ego i Meghan. W ocenie ma zostać uwzględniona nowa sytuacja rodziny, która po latach życia w Stanach Zjednoczonych ponownie zamieszkała w Wielkiej Brytanii.
Sussexowie korzystają również z prywatnej ochrony, jednak w Wielkiej Brytanii ich ochroniarze nie mogą nosić broni palnej. To jeden z argumentów Harry’ego w trwającym od lat sporze o przywrócenie mu ochrony finansowanej przez państwo.