Julia Majchrzak weszła do willi brytyjskiego "Love Island" w połowie sezonu, ale i tak udało jej się skraść serce Lorenzo Alessiego. Zakochani opuścili rajską rezydencję z czekiem na 250 tysięcy złotych. W ubiegłą środę "The Sun" donosił, że ich związek nie przetrwał próby czasu, a dzień później Polka potwierdziła te informacje w wywiadach udzielanych ojczystym portalom.
WIDEOZasmucona Julia Majchrzak z "Love Island" rozczarowana zerwaniem z Lorenzo: "CIĘŻKO WSKAZAĆ, CO JEST POWODEM ROZSTANIA" (WIDEO)
Lorenzo Alessi zabrał głos po rozstaniu
W niedzielę na instagramowym profilu Lorenzo Alessiego pojawił się post ze zdjęciami z Julią. W opisie zwycięzca brytyjskiego "Love Island" podkreślił, że trudno jest mu się pogodzić z zakończeniem związku i podziękował byłej partnerce za wspólnie spędzony czas.
No cóż… co za szalona przygoda. Trudno mi było pogodzić się z zakończeniem tego rozdziału. Jestem niezmiernie wdzięczny za to niesamowite lato pełne pięknych wspomnień i życzę Julii samych najlepszych rzeczy na przyszłość - zaczął wpis.
W dalszej części wpisu podkreślił, że wspólnie z Julią przeżyli wspaniałą przygodę i zadeklarował, że zamierza pielęgnować wspomnienia o tych tygodniach.
Przeżyliśmy razem coś naprawdę niezapomnianego, pełnego chwil, które będę pielęgnować w sercu na zawsze. Razem przeżyliśmy tę pełną wzlotów i upadków podróż – zabawę, niekończący się śmiech, radość i wszystko, co było pomiędzy. To był wyjątkowy czas w moim życiu i za nic w świecie bym go nie zmienił - kontynuował.
Na zakończenie posta Lorenzo dodał podziękowania "dla wszystkich, którzy sprawili, że było to doświadczenie życia". Przypomnijmy, że Julia w wywiadach udzielanych po rozstaniu nie mogła wskazać powodu zakończenia relacji. W rozmowie z "Super Expressem" przyznała, że budowanie związku w willi wyglądało zupełnie inaczej niż poza nią. Z kolei na łamach Plejady zdradziła, że byli parą jeszcze miesiąc po zakończeniu programu.