Nie żyje Bob Mackie. Słynny projektant miał 87 lat. Smutną informację przekazano w poruszającym wpisie opublikowanym na jego oficjalnych profilach w mediach społecznościowych.
Z ciężkim sercem dzielimy się wiadomością, że Pan Bob Mackie odszedł dzisiaj. Przeżył swoje 87 lat w pełni, spełniając marzenie o byciu projektantem mody i kostiumów – czymś, czym od zawsze chciał się zajmować. Jego genialne i wyjątkowe projekty będą żyć na zawsze, nadal przynosząc piękno do tego świata – napisano w oficjalnym komunikacie.
ZOBACZ TAKŻE: Syn Małgorzaty Rozenek chce podbić świat mody. Oto jego NIETUZINKOWE PROJEKTY stworzone na paryskiej uczelni (ZDJĘCIA)
WIDEOEwa Minge rozprawia o luksusie: "Dzisiaj nikt się nie przyznaje, że luksus to torebka za 100 czy 200 tysięcy złotych"
Bob Mackie rozpoczął swoją karierę w Hollywood na początku lat 60., współpracując z największymi legendami projektowania, takimi jak Edith Head czy Jean Louis. To właśnie pod skrzydłami Louisa stworzył słynny szkic opiętej, błyszczącej sukni, w której Marilyn Monroe zaśpiewała pamiętne "Happy Birthday, Mr. President" dla Johna F. Kennedy'ego w 1962 r.
Bob Mackie był legendą Hollywood i uwielbianym projektantem gwiazd
Przez dekady Mackie budował status absolutnego wizjonera scenicznej mody. Do historii przejdzie jego wieloletnia, niezwykle owocna współpraca z Cher – projektant odpowiadał za jej najbardziej ekstrawaganckie, skąpe i obficie zdobione cekinami oraz piórami kreacje koncertowe i galowe.
ZOBACZ TAKŻE: Jakiej orientacji jest Dawid Woliński? Projektant skrupulatnie chroni swoją prywatność
Twórczość Mackiego była wielokrotnie nagradzana przez branżę. Projektant zdobył aż 9 Nagród Emmy, prestiżową Nagrodę Tony, a także trzy nominacje do Oscara za najlepsze kostiumy filmowe. Był również autorem kultowych, kolekcjonerskich edycji lalek Barbie, które do dziś osiągają zawrotne ceny na aukcjach. W życiu prywatnym przez blisko 50 lat tworzył udany związek z partnerem i współtwórcą swoich sukcesów, kostiumografem Rayem Aghayanem, który zmarł w 2011 r.