Katie Price ZNÓW gmerała przy twarzy. Opuchnięta i posiniaczona nałożyła makijaż i poszła na event. Pamiętacie, jak wyglądała kiedyś? (FOTO)

Katie Price nie zatrzymuje się ani na chwilę w pędzie do nieosiągalnego ideału urody. Znów majstrowała przy twarzy i nie przeszkadzało jej nawet to, że chwilę później miała być na jednym z ważnych eventów. Wyszło dokładnie tak, jak myślicie.

Katie Price znowu gmerała przy twarzyKatie Price znowu gmerała przy twarzy
Źródło zdjęć: © Getty Images
Goss

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W życiu Katie Price sporo się ostatnio dzieje. Jeszcze niedawno ekscytowano się jej kolejnym ślubem, ale to już w sumie przeszłość, bo ponoć rozczarowała się stanem jego konta bankowego i rzuciła męża-pseudomilionera przez SMS-a. A skoro medialne zainteresowanie jej sprzyja, to przecież żal z tego nie skorzystać.

Katie Price znów gmerała przy twarzy (i nie tylko)

Kilka dni temu pokazywaliśmy Wam zdjęcia Katie z National Television Awards, gdzie pojawiła się na czerwonym dywanie z wystrojoną córką u boku. Uwagę zwracał przede wszystkim bardzo ciężki makijaż celebrytki, która na dodatek uznała, że dobrym pomysłem będzie wysmarować się od stóp do głów samoopalaczem. Efekt był dokładnie taki, jak się spodziewacie.


WIDEO
Tak celebrytki wystroiły się na drugi odcinek "TzG": Maffashion w stylowej kurtce, Wieniawa z wysokim rozcięciem, drapieżna Rosati (WIDEO)

Teraz dowiadujemy się, że tak intensywny make up nie był jej widzimisię, lecz kamuflażem po kolejnych poprawkach u specjalisty. Na jej InstaStories pojawiła się fotka z posiniaczoną i opuchniętą twarzą, którą promuje nowy odcinek wrzuconych już na YouTube'a pogaduszek z siostrą. To wtedy przyznała, że poszła poprawić sobie to i owo, a wizja zbliżającej się gali niespecjalnie ją przed tym powstrzymywała.

Poszłam na galę i miałam z tyłu głowy, że dzień wcześniej zaklepałam sobie wizytę. Nie wiem, czy pamiętasz... Mówiłam, że kiedy zrobiłam sobie piersi dwa miesiące temu, to jedna była większa od drugiej, więc musiałam to poprawić. Jak to ze mną bywa, zapytałam, czy dałoby się je trochę powiększyć. I powiększyli!

 - cieszy się.

Wracając jednak do tematu gmerania przy twarzy, Katie przyznała, że to przez wypełniacze, bo chciała sobie wyrównać to i owo. Niestety pojawiła się opuchlizna, a na galę iść trzeba, więc wyszło, jak wyszło.

Gdy się starzejemy albo tracimy na wadze, robią się dołki pod oczami, więc dostałam trochę wypełniaczy. A moja twarz... Nie wiedziałam, że aż tak spuchnie.

Jak twierdzi, makijażyści nieźle się napracowali nad efektem końcowym i "wszystkim komentującym się podobało", więc "misja wykonana". Przyznaje też, że w złym świetle make up mógł wydawać się bardzo ciężki, bo jego celem było przede wszystkim przykryć opuchliznę i siniaki.

Każdy to komentował i podobało im się, jak wyglądałam, dokładnie o to mi chodziło! Więc misja wykonana!

Wam też się podobało?

Posiniaczona i opuchnięta Katie Price
Posiniaczona i opuchnięta Katie Price © Instagram.com, Materiały prasowe
Katie Price z córką na National Television Awards 2026
Katie Price z córką na National Television Awards 2026 © Getty Images | Karwai Tang
Katie Price na National Television Awards 2026
Katie Price na National Television Awards 2026 © Getty Images | Joe Maher
Katie Price na National Television Awards 2026
Katie Price na National Television Awards 2026 © Getty Images | Karwai Tang
Katie Price w 2003 roku
Katie Price w 2003 roku © Getty Images | 2003 Getty Images
Katie Price w 2001 roku
Katie Price w 2001 roku © Getty Images | PA Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą