Głogowska podsumowała wczasy z córką, swoim eks i jego eks: "Piłyśmy napoje wyskokowe w towarzystwie Kocurów" (ZDJĘCIA)
Anna Głogowska postanowiła opowiedzieć, jak wyglądał jej urlop na Krecie. Tancerka opublikowała serię kadrów z dorosłą córką Julią, pod którymi m.in. podzieliła się anegdotą o greckich kierowcach. Fajna przygoda?
Głogowska podsumowała wczasy z córką, swoim eks i jego eks: "Piłyśmy napoje wyskokowe w towarzystwie Kocurów" (ZDJĘCIA)
Od kilku dni media z uwagą śledziły greckie przygody słynnej patchworkowej ferajny. Anna Głogowska spakowała walizki i udała się na słoneczną Kretę, a w podróżnej ekipie nie zabrakło jej 19-letniej córki Julii Gąsowskiej. Jakby tego było mało, greckie słońce łapali z nimi również Piotr Gąsowski oraz... jego inna znana eksukochana, Hanna Śleszyńska. Towarzyskie wsparcie zapewniały także m.in. Magda Steczkowska czy Olga Bończyk. Matki dzieci znanego aktora i prezentera udowodniły po raz kolejny, że relacje z byłymi partnerami i ich eks mogą wyglądać podręcznikowo.
Po powrocie z wojaży Głogowska postanowiła wrzucić do sieci nowy post będący podsumowaniem greckiej wyprawy. Zaprezentowała serię radosnych zdjęć ze swoją latoroślą, przy okazji serwując fanom rozbrajająco szczery opis. Zrelacjonowała w nim m.in. deszczowy spacer ostatniego dnia po miejscowości o wymownej nazwie Horafakia.
Takie tam z pamiętnika. A jak ostatniego (czwartego) dnia wakacji na Krecie (tu akurat w miejscowości Horafakia - serio , tak się nazywa - padało, to zabrałam córkę na spacer (siedem km) i nie wiedzieć czemu, wszystkie auta, jak nas mijały, to jakby zwalniały, a kierowcy zagapieni mieli wyraźnie żółte kropki w oczach. I całe szczęście, że ja z kolei zasłaniałam im trochę ten widok, ubrana w odblaskowy pomarańczowy namiot, bo by prawdopodobnie odnotowano na Krecie rekordową liczbę wypadków na drodze... - opisywała nieco chaotycznie, zapewne nawiązując do fotografii, na której Julka ma na sobie jedynie spodnie i górę od bikini.
Następnie kontynuowała, opisując, co jeszcze robiły z pociechą podczas beztroskiego urlopu.
Od pierwszego dnia nosiłyśmy kwiaty we włosach ( Li tylko pachnące frangipani) albo skakałyśmy po kałużach, skałkach z widokiem na morze, albo w jaskiniach, albo piłyśmy różne napoje mniej lub bardziej wyskokowe w towarzystwie kotów (albo prawdziwych Kocurów), ale ja nie mam na to dowodów w postaci zdjęć grupowych i pozowałyśmy w sexy basenie w sexy okularkach albo z arbuzem, muszelkami i książką. Kurczę! Ale byłyśmy zarobione na tych wakacjach - skwitowała tancerka.
Chcielibyście tam z nimi być?