"Kuchenne rewolucje" od kilkunastu lat nieprzerwanie rozgrzewają polski gastronomiczny krajobraz oraz serca telewidzów. Format prowadzony przez bezkompromisową Magdę Gessler zdążył już zyskać status kultowego - mało który program w rodzimej telewizji potrafi z taką łatwością generować gigantyczne emocje, kontrowersje i gorące dyskusje w sieci. Widzowie z zapartym tchem śledzą nie tylko widowiskowe metamorfozy restauracji, ale przede wszystkim pikantne konflikty, tłuczenie talerzy i trudne charaktery właścicieli lokali, którzy decydują się oddać swój los w ręce znanej restauratorki.
WIDEOMagda Gessler zdradza przepis na idealną sałatkę jarzynową!
Uczestniczka "Kuchennych rewolucji" groziła Magdzie Gessler
W najnowszym odcinku ekipa TVN zawitała do Chorzowa, a konkretnie do dzielnicy Cwajka, gdzie mieściło się bistro "Frelka i Hanys". O pomoc do restauratorki zwrócił się 21-letni Nicolas, którego biznes borykał się z ogromnymi problemami - chłopak wyznał przed kamerami, że ma aż 315 tysięcy złotych długu! Młodzieniec liczył na wsparcie i ratunek, jednak największą przeszkodą okazało się nastawienie jego matki, pani Danuty. Charyzmatyczna Ślązaczka od początku podchodziła do wizyty gwiazdy z olbrzymim dystansem. Bez ogródek wypaliła do kamery, że Gessler "nie jest dla niej żadnym autorytetem", a jeszcze przed premierą odcinka zapowiadała, że jeśli restauratorka skrytykuje jej popisowy żurek, to zupa szybko wyląduje na jej głowie.
Widzowie gorzko o Danucie z "Kuchennych rewolucji". Gessler nie wytrzymała
Podczas realizacji programu emocje sięgały zenitu. Na planie trzeszczało, nie brakowało wulgaryzmów oraz ostrych spięć, a zadziorna właścicielka twardo broniła swojego zdania.
Nie jestem psem na smyczy! Nie pozwolę, żeby ktokolwiek więcej ustawiał mnie po kątach - grzmiała.
Oglądający nie zostawili na zachowaniu Danuty suchej nitki, zarzucając jej brak szacunku, wulgarność i nieodpowiednie podejście do osoby, która przybyła wyciągnąć jej syna z zadłużenia.
Zachowanie tej baby, te teksty poniżej krytyki; Po co rewolucje zapraszać jak ma się takie podejście?; Syn mądrzejszy od matki, ma pokorę i więcej taktu; Aż chłopaka szkoda, bo widać, że mu zależy i chce się uczyć; Co za baba! - pisali.
W pewnym momencie na zachowanie chorzowianki zareagowała sama Magda.
Nie spi**dol życia swojemu młodemu, musisz trochę przyhamować. (...) Przyjechałam po to, żeby było ci dobrze, żebyś miała kasę - zwróciła się do kobiety.
Zaskakujący finał "Kuchennych rewolucji"
Jednocześnie okazało się, że mama Nicolasa ma ogromny talent kulinarny i zachwyciła pańskie podniebienie Gessler swoimi daniami.
Ta restauracja przeniosła mnie w czasy odległe, powojenne! Myślałam, że takich miejsc już nie ma, że pożarła je nowoczesność! A jednak cofnęłam się do czasu dawnego Śląska! Dziś poznacie niezwykłą kobietę: silną i zdeterminowaną. To właśnie ona będzie walczyć o swój los! - zachwycała się w poście, zapowiadającym odcinek.
Choć Ślązaczki nie ominęła krytyka, spora część widzów broniła Danuty i jej kibicowała.
Dobra kobietka i super kucharka; Można wiele mówić, ale lubią ją! Pani Danuta ma charakterek, ale chciałbym się z nią spotkać i poznać; Trzymaj się Danusiu! Będzie dobrze!; Brawo Pani Danusiu. Wszystko pyszne. A jakie ma być, jak ja z Panią gotuję z tik tok i jest pycha - pisali w sekcji komentarzy.
Oglądaliście nowy odcinek "Kuchennych rewolucji"?