Magda Gessler zjawiła się w Gliwicach na zaproszenie Konrada, który wraz z żoną i bratem prowadził lokal "Pierwsza Polka". Miejsce pozostawało zamknięte już na dwa tygodnie przed przyjazdem ekipy TVN. W restauracji panowała napięta atmosfera. Już na samym początku widzowie zostali uraczeni sceną, jak właściciel krytykuje zapłakaną kucharkę Natalię, która pojawiła się w pracy mimo gorączki i kuracji antybiotykiem.
Po co ja do tego szedłem. Żebyście mieli pracę k*rwa, żeby ten lokal jakoś uratować
W podobny sposób mężczyzna traktował też swojego brata - który pracował na barze oraz ojca, Ireneusza, który z sukcesem prowadzi restaurację w Katowicach.
Ja go nie cierpiałem, od zawsze
Ostatecznie Magda Gessler zdecydowała, że jeśli ktoś może uratować Pierwszą Polkę, to tylko pan Irek.
Ja się bardzo cieszę, że będę wolny w końcu
WIDEOMagda Gessler wymienia, co je w ciągu dnia: "Śniadań nie spożywam"
Knajpa zamknęła się po "Kuchennych rewolucjach". Właściciel przez rok nie płacił czynszu
Gdy po paru tygodniach restauratorka wróciła na miejsce, zastała na drzwiach informację o zamknięciu lokalu. Konrad wraz z żoną opuścili bistro dzień po wyjeździe telewizji. Szybko wyszły na jaw narastające od dawna problemy finansowe, w tym nieopłacone od miesięcy faktury, roczny dług za czynsz, odcięty prąd oraz groźba komornika. Ojciec mężczyzny z żalem opowiedział o skrajnie trudnej sytuacji.
Jak chcieliśmy wypłacić pieniądze, okazało się, że poblokowane są konta, były poblokowane dostawy, bo od trzech miesięcy nie płacili faktur, a teraz będzie rok, jak czynszu nie płacili, tu nie ma prądu, nie ma nic
Zobacz: Tak wyglądają kulisy "Kuchennych rewolucji". Kto płaci za metamorfozy i ile naprawdę trwają?
Internauci współczują ojcu Konrada. "Nie wierzyłam w to, co widzę"
Emisja programu wywołała gigantyczne poruszenie wśród widzów, którzy w mediach społecznościowych licznie komentowali postawę syna i synowej. Internauci nie szczędzili słów krytyki pod adresem młodego małżeństwa, zarzucając im pasywno-agresywne zachowanie oraz brak szacunku do rodziny. Jednocześnie fani show mocno współczuli panu Ireneuszowi, doceniając jego opanowanie i klasę.
Oglądam z niedowierzaniem, dobrali się w tym małżeństwie - ona pasywno agresywna, a on strasznie daremny. Bez szacunku do ludzi wiele się w życiu nie zdziała. Tata wygląda na bardzo miłego i rozsądnego człowieka - podziwiam za cierpliwość i życzę mu wielu sukcesów.
Kurde! Jeśli ktoś zachowuje tak się przy kamerach, to co musi dziać się bez? Pani Magdo, nigdy w życiu żaden z odcinków mną tak nie wstrząsnął… tragedia, współczuję ojcu; Przykry obraz, szkoda ojca; Proszę się trzymać, Panie Irku, trzymam kciuki, żeby się wszystko ułożyło Panu i Robertowi; Tego nie dało się oglądać. Bardzo współczuję panu Irkowi. Nie wyobrażam sobie, jak można przyjąć tyle ciosów od własnego dziecka; Ten odcinek przejdzie do historii wszystkich edycji; Smutne to było!!! Patrzeć, jak syn wręcz z szyderczym uśmiechem na twarzy z pogardą traktuje ojca i nie ma szacunku do innych ludzi, po prostu nie wierzyłam w to, co widzę; Profesor ze studiów kazał nam oglądać "Kuchenne" pod kątem wpływu cech człowieka na biznes. Obejrzałam dziesiątki odcinków, ale ten doprowadził mnie do łez; nie wiem, czy właściciel jest po prostu chory psychicznie, czy opętany, ale to było tak toksyczne, że aż przerażające. Straszny odcinek; Mój kortyzol po tym odcinku to level max - piszą internauci.
Oglądaliście już "Kuchenne Rewolucje" i odcinek w "Pierwszej Polce"?
Zobacz: Magda Gessler zbeształa restauratora w "Kuchennych rewolucjach". "DOSTANIESZ W ŁEB". O co poszło?