Trwa ładowanie...
Przejdź na
Tiga
|
aktualizacja

Glorianka podsumowuje przyjaźń z Martą Linkiewicz: "Toksyczna relacja, TYLKO IMPREZOWAŁYŚMY"

44
Podziel się:

Influencerka po zakończeniu terapii w Monarze długo nie chciała mówić o swojej byłej najlepszej przyjaciółce. W końcu się przełamała...

Glorianka podsumowuje przyjaźń z Martą Linkiewicz: "Toksyczna relacja, TYLKO IMPREZOWAŁYŚMY"
Glorianka o zakończonej przyjaźni z Martą Linkieiwcz (Instagram)

Karolina Cichocka, znana bardziej jako Glorianka, w mediach zaistniała dzięki przyjaźni z warszawskimi patoinfluencerami. Na jej Instagramie oglądać można było właściwie tylko relacje z imprez w tym doborowym towarzystwie, a później jej obserwujący żyli głównie "dramą" z Martą Linkiewicz. Konflikt dziewczyn zaczął się od oskarżeń o kradzież futra przez Gloriankę, co ostatecznie Marta Karolinie wybaczyła, ale ich znajomość udało się odnowić tylko na chwilę.

Linkimaster w tamtym momencie już była w trakcie swojej duchowej i fizycznej przemiany, zrezygnowała z używek i zaczęła ostro trenować. Influencerki przestały się razem pokazywać tuż przed tym, jak Glorianka ogłosiła przerwę od mediów społecznościowych. Kilka miesięcy później okazało się, że influencerka trafiła do ośrodka leczenia uzależnień. Gdy z niego wyszła, chętnie dzieliła się z obserwującymi swoimi przeżyciami, ale konsekwentnie odmawiała odpowiedzi na pytania, co ją poróżniło z Martą.

Zobacz także: Wzruszona Marta Linkiewicz opowiada o swojej przemianie

W sobotę wieczorem Karolina kolejny raz nawiązała do swojego pobytu w Monarze i opowiedziała o tym, jak wyglądała jej praca nad sobą. Jednym z zadań było napisanie listów do bliskich osób.

List do mamy miał dziewięć stron, płakałam, pisząc go. Wyrzuciłam z siebie wszystko, za co jej dziękuję, o co mam do niej żal i wysłałam to mojej mamie, myślę, że to był taki krok do zmiany, ona w końcu była współuzależniona przeze mnie - wyznała.

Glorianka przyznała, że napisała też list do taty oraz do Marty Linkiewicz. Nic nie wskazuje jednak na to, by ten krok wpłynął na ich raczej definitywnie już zakończoną relację.

Jak wyszłam z ośrodka, nie wypowiadałam się na ten temat, teraz w skrócie po prostu powiem, że jedną z moich prac na terapii był list do Marty. Tyle lat takiej jednak toksycznej relacji, bo obie tylko i wyłącznie imprezowałyśmy. Stwierdziłam, że jeśli chce iść dalej, to muszę mieć to za sobą - powiedziała.

Myślicie, że dziewczyny odnowią jeszcze kontakt jako "lepsze wersje" siebie?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(44)
❤ a
2 lata temu
Trzymam kciuki, aby nie wrocila juz do nalogu.
Boniu
2 lata temu
Niemniej są wizualnie podobne jak siostry.
666
2 lata temu
Doceniam bardzo fakt ze rzucila picie i dragi sam mam za soba dlugi okres hardcorowego cpania i wiem jak to jest ciezko sie ogarnac i zyc w trzezwosci mnie mija juz 6 rok teraz jest juz super. Dlatego jaka by niebyla to dobrze ze miala na tyle sily i rozumu zeby walczyc👊
Njjk
2 lata temu
A ja ją na jakiejś płaszczyźnie podziwiam. To jest młodziutka dziewczyna, która sama zgłosiła się na leczenie do Monaru i dała radę być tam na terapii chyba rok. Nie był to żaden luksusowy ośrodek czy wizyta u psychoterapeuty raz w tygodniu. Trzymam za nią kciuki żeby nie wróciła do tego syfu.
trzeźwy
2 lata temu
Danielowi Martyniukowi przydałby się taki pobyt w Monarze.
Najnowsze komentarze (44)
Dre
2 lata temu
Co nie zmienia faktu że Gloria naprawdę pokonała nałóg , zmieniła się na lepsze- brawa dla niej
Oliwia
2 lata temu
Ja dużo schudłam, jak się stresowałam, ale postanowiłam w końcu wziąć się za siebie i zrobić to po prostu za pomocą diety. Kupiłam sobie catering dietetyczny warszawski dzień i jestem bardzo zadowolona z rezultatów.
Thru
2 lata temu
Zalosne dziecko galerii...
PatiKiki
2 lata temu
Gratulacje dla Glorianki ! Miło się ją teraz ogląda na prawdę mądrze opowiada i ma owiele bardziej bogate słownictwo niż kiedyś! Od początku obserwowałam ją i Martę. Jednak teraz w ogóle nie oglądam story Marty i szczerze nie obchodzi mnie co dodaje,bo nie ma tak nic ciekawego. Wolę oglądać Glorie
Okej
2 lata temu
Tak.tak ale imprezowac tez mozna -wiadomo z umiarem...
Jaaaa
2 lata temu
Trzymam kciuki za wszystkich, którzy walczą z nałogami ❤️❤️ Dacie radę Kochani 💪💪
TTi
2 lata temu
Ale jesteście popsuci na tym pudelku, wypiszcie się z Google, tego nie można czytać
aleka
2 lata temu
Fajnie że z tego wyszła i si uwolniła.
Mon
2 lata temu
Pudel czemu nie piszesz, ze Linkiewicz i ta blondi juz sie nie przyjaznia? ania Burek? Przestaly sie nawet obserwowac na insta buahah
Aneta
2 lata temu
Uważam, że prawdziwej przyjaźni nie ma.
Nomi
2 lata temu
Ja tam lubie melanże i żyje podobnie do dziewczyn ale nie latam do wyrka z 1 lepszym i unikam używek , młodość jest jedna i jeżeli nie uprowadza do upadku a zabawy to czemu maja sie nie bawić i nie myśleć o bzdurach ? Sa młode i maja prawo
Adam
2 lata temu
Ale parcia na szklo nie ma sily rzucic.........a to jest jej glowny narkotyk
Njjk
2 lata temu
A ja ją na jakiejś płaszczyźnie podziwiam. To jest młodziutka dziewczyna, która sama zgłosiła się na leczenie do Monaru i dała radę być tam na terapii chyba rok. Nie był to żaden luksusowy ośrodek czy wizyta u psychoterapeuty raz w tygodniu. Trzymam za nią kciuki żeby nie wróciła do tego syfu.
samosa
2 lata temu
Hejtem jest sama linkiewicz
Oferty dla Ciebie