Heidi Klum to prawdziwa IKONA HALLOWEEN. Przypominamy jej najbardziej spektakularne kostiumy (ZDJĘCIA)
Nikt w Hollywood nie traktuje Halloween tak poważnie jak Heidi Klum. Od ponad dwudziestu lat jej kostiumy wprawiają w osłupienie cały świat. Zanim gwiazda znów nas zaskoczy, przypominamy jej najbardziej ekstremalne wcielenia.
Heidi Klum to prawdziwa IKONA HALLOWEEN. Przypominamy jej najbardziej spektakularne kostiumy (ZDJĘCIA)
W kalendarzu hollywoodzkiej śmietanki towarzyskiej przełom października i listopada zajmuje absolutnie wyjątkowe miejsce. Podczas gdy jedni znani i lubiani stawiają na bezpieczną klasykę w duchu "sexy i strasznie", inni parodiują popularne memy, wcielają się w swoich muzycznych idoli lub przemycają w strojach głębsze przesłania społeczne. Mimo ogromnej konkurencji i starań czołowych sław nikt nie ma wątpliwości, że palmę pierwszeństwa dzierży Heidi Klum. Niemiecka supermodelka od ponad dwudziestu lat traktuje to święto ze śmiertelną powagą, a organizowane przez nią nowojorskie imprezy urosły do rangi legendarnych wydarzeń, na które zaproszenia są najbardziej pożądaną przepustką sezonu.
Gwiazda nie ogranicza się do prostych przebrań z wypożyczalni - co roku staje na głowie, by kompletnie zatrzeć swoje prawdziwe rysy twarzy i pokazać show, jakiego branża rozrywkowa jeszcze nie widziała. Początki halloweenowej pasji Klum zwiastowały jej niezwykłą odwagę, jednak z każdym kolejnym rokiem poprzeczka wędrowała coraz wyżej.
W ostatnich latach metamorfozy gwiazdy weszły na poziom zaawansowanych hollywoodzkich produkcji kinowych, gdzie granica między kostiumem a żywą rzeźbą zupełnie się zaciera. Z pewnością pamiętacie jej słynny kostium robaka czy meduzy, ale przecież Heidi zaczynała zaskakiwać zupełnie wcześniej. Ta bezkompromisowość i brak lęku przed byciem brzydką czy odrażającą sprawiają, że świat z zapartym tchem czeka na każde jej kolejne wcielenie. Aż strach pomyśleć, czym zaskoczy nas w tym roku...
Domina w 2000 r.
Podczas debiutu swojej imprezy Heidi postawiła na mroczną odsłonę. Kruczoczarna peruka, trupioblady puder na twarzy oraz mocna szminka sprawiły, że modelka była trudna do rozpoznania. Prawdziwie drapieżnego charakteru nadała jej obcisła lateksowa sukienka zestawiona z obrożą i bransoletą nabijanymi ostrymi ćwiekami.
Lady Godiva w 2001r.
Rok później gwiazda nawiązała do słynnej saksońskiej legendy o arystokratce, która miała przejechać nago na koniu przez miasto, wymuszając na mężu obniżenie podatków dla poddanych. Modelka zrezygnowała ze zwykłego wejścia na czerwony dywan i na własne przyjęcie wjechała wprost na grzbiecie żywego wierzchowca.
WIDEOSara James o relacji z Heidi Klum. Jaka modelka jest prywatnie?
Zakazany owoc w 2006r.
Biblijna inspiracja Księgą Rodzaju okazała się sprytnym kamuflażem. W wielkim, stylizowanym jabłku Heidi z klasą ukryła zaokrąglony brzuszek, będąc wówczas w zaawansowanej ciąży.
Brokatowy Optimus Prime w 2010 r.
Kosmiczny robot w wersji glamour? Czemu nie. Klum wkroczyła na imprezę w monumentalnej, mieniącej się milionem drobinek zbroi przywódcy Autobotów, zostawiając gości z masą pytań i opadniętymi szczękami.
Human Body Exhibition w 2011 r.
Jeden z najbardziej drastycznych i pracochłonnych projektów w dorobku modelki. Heidi wyglądała jak postać wyjęta wprost z anatomicznego atlasu lub makabrycznej wystawy – pozbawiona skóry, z odsłoniętymi mięśniami i naczyniami krwionośnymi. Dodatkowo wniesiono ją na salę na "szpitalnym" łóżku, przykrytą zakrwawionym prześcieradłem.
Starsza pani w 2013 r.
Charakteryzatorzy wspięli się na wyżyny kunsztu, fundując modelce realistyczne zmarszczki, plamy starcze, siwiznę oraz żylaki.
Motyl w 2014 r.
Na Times Square w Nowym Jorku modelka zaprezentowała się jako gigantyczny, bajecznie kolorowy owad, hipnotyzując ogromnymi skrzydłami i wielkimi, owadzimi oczami.
Jessica Rabbit w 2015 r.
Absolutny majstersztyk protetyczny. Wcielenie się w animowaną kusicielkę z filmu "Kto wrobił królika Rogera" z 1988 roku wymagało nałożenia grubych warstw lateksu na twarz i ciało, by idealnie odtworzyć przerysowane kształty rysunkowej seksbomby.
Sklonowana w 2016 r.
Zamiast skomplikowanych masek gwiazda postawiła na iluzję. Na ściance pojawiło się aż sześć identycznych Heidi, ubranych w zmysłowe body i beżowe kozaki za kolano. Goście musieli nieźle wytężać wzrok, by odgadnąć, która z nich jest prawdziwą gospodynią wieczoru.
Nieudana transformacja w 2019 r.
Makabryczny miks nieudanej operacji plastycznej, cybernetycznego potwora i kosmity. Odsłonięte organy, metalowe elementy wkręcone w ciało i zniekształcona twarz budziły u obserwatorów jednocześnie przerażenie i podziw.
Robak w 2022 r.
Przebranie, które przeszło do historii Internetu. Przygotowanie hiperrealistycznego kostiumu wielkiej dżdżownicy zajęło ekipie aż dwa lata. Z fałdów wielkiego robaka wystawały jedynie oczy i usta gwiazdy, która na ściance dosłownie wiła się po ziemi.
Paw w 2023 r.
Zjawiskowa konstrukcja z udziałem artystów akrobatycznych. Ciało Heidi otulał ciasny, aksamitny kombinezon w intensywnie niebieskim odcieniu z dopracowaną maską z dziobem, a spektakularny ogon tworzyli towarzyszący jej performerzy.
Pani E.T. w 2024 r.
Kolejny dowód na to, że dla Klum nie ma rzeczy niemożliwych. Nad stworzeniem filmowej partnerki kultowego kosmity z dzieła Spielberga pracował sztab niemal trzydziestu specjalistów od efektów specjalnych, osiągając niesamowity, iście kinowy rezultat.
Meduza w 2025 r.
Sięgając po mitologię grecką, Heidi wcieliła się w potworną Meduzę, której spojrzenie obracało ludzi w kamień. W autorskiej interpretacji gwiazdy antyczna kreatura kojarzyła się jednak wielu z gigantycznym wężem lub... niezapomnianą Roz z kultowej animacji "Potwory i spółka".