Występ w Olsztynie był dla Englert kolejną okazją, by pokazać się festiwalowej publiczności. Artystka, która rozwija muzyczną ścieżkę kariery równolegle z aktorstwem, w ostatnich miesiącach przyciąga uwagę mediów i słuchaczy. Nie zawsze jednak w sposób, na jaki liczyłaby początkująca wokalistka.
Helena Englert: od aktorstwa do muzyki jako Hela
Helena Englert urodziła się 14 czerwca 2000 r. w Warszawie. Jest córką Jana Englerta i Beaty Ścibakówny. Na ekranie pojawiła się już w dzieciństwie, debiutując w filmie "Superprodukcja", a kolejnym krokiem na jej drodze były studia w warszawskiej Akademii Teatralnej.
Z czasem zaczęła być rozpoznawalna dzięki rolom w popularnych polskich produkcjach – wśród seriali, w których występowała, wymienia się m.in. "Barwy szczęścia" oraz "Diagnozę". Jednocześnie zaczęła rozwijać muzyczne projekty pod pseudonimem Hela. Od zeszłego roku wypuściła cztery single i wiele wskazuje na to, że chce na dłużej związać się właśnie z branżą muzyczną.
Helena Englert na kolejnym festiwalu
Dwa miesiące wcześniej Englert wystąpiła na tegorocznym Open’erze, co było dla niej pierwszym tak dużym festiwalowym sprawdzianem na żywo. Wtedy w sieci szybko pojawiła się fala dyskusji, w której część osób krytykowała nie tylko samo wykonanie, ale też tempo, w jakim trafiła do programu tak dużego wydarzenia.
Mimo tamtych reakcji artystka zdecydowała się na kolejny koncert na imprezie masowej. Tym razem w ramach Olsztyn Green Festivalu. Po występie w mediach społecznościowych znów nie brakowało ostrych ocen. Wiele komentarzy na Facebooku i Instagramie koncentrowało się na użyciu niecenzuralnych słów w tekstach piosenek. Część słuchaczy pisała, że "tego nie da się słuchać", a inni zarzucali festiwalowi dopuszczenie na scenę utworów, które ich zdaniem mają "prymitywny tekst" i są zbyt wulgarne jak na charakter wydarzenia.
Ciągnięcie na siłę, festiwale, Męskie Grania i inne okazje ,które męczą uszy słuchaczy. Slabizna; Ani do posłuchania ani do popatrzenia; Najlepiej brzmi na trybie Mute; Nie da się tego słuchać - pisali internauci.