Justyna Kowalczyk-Tekieli przez lata dawała kibicom powody do radości, stając na najwyższych stopniach podium podczas prestiżowych zawodów. Dwukrotnie została mistrzynią olimpijską i tyle samo razy triumfowała podczas mistrzostw świata. Kilka lat temu zakończyła karierę sportową, ale od czasu do czasu komentuje najważniejsze imprezy sportowe.
WIDEOKlaudia Halejcio była PRZERAŻONA pobytem Oscara w szpitalu. "Gonimy za pewnymi rzeczami, MAMY TYLE STRESÓW I NAPIĘĆ"
Justyna Kowalczyk-Tekieli wylądowała w szpitalu
Mimo zakończenia kariery Justyna Kowalczyk nie zrezygnowała z aktywności fizycznej. Regularnie dzieli się w mediach społecznościowych dokumentacją z górskich wypraw. Na szlakach często towarzyszy jej niespełna pięcioletni syn, Hugo, który jest owocem jej związku ze zmarłym w tragicznych okolicznościach Kacprem Tekielim.
Wygląda na to, że w najbliższym czasie sportsmenka będzie musiała nieco wyhamować ze względu na problemy zdrowotne. W piątek na instagramowym profilu Justyny Kowalczyk-Tekieli pojawiło się zdjęcie wykonane na szpitalnym łóżku. Była biegaczka narciarska podzieliła się z obserwującymi fotką, na której udokumentowała kawę oraz nogę z opatrunkiem w okolicy kolana. Kadr opatrzyła żartobliwym opisem.
Woził wilk razy kilka, powieźli i wilka - napisała.
Była biegaczka narciarska nie zdradziła powodu hospitalizacji, ale dała fanom małą podpowiedź oznaczając na zdjęciu profil specjalistki ortopedii i traumatologii sportowej.
Zobacz także: Justyna Kowalczyk gorzko o Ewie Woydyłło po wynurzeniach o Idze Świątek: "Słuchałam podcastów z jej udziałem. Już NIE BĘDĘ"