Michał Wiśniewski nie może narzekać na brak wrażeń w życiu osobistym. Od miesiąca kolorowa prasa rozpisuje się na temat ponownego rozpalenia uczucia, które niegdyś łączyło go z Mandaryną. Związek rodziców był sporym zaskoczeniem także dla Xaviera i Fabienne.
Lider Ich Troje zszedł się z żoną numer dwa, ale nadal formalnie nie zakończył małżeństwa z piątą wybranką serca. Po raz pierwszy nie udało mu się rozwieść podczas jednej rozprawy, a złożony przez Polę Wiśniewską pozew miał liczyć 700 stron. Podczas gdy Mandaryna i Michał zarzekają się, że zaczęli spotykać się dopiero niedawno, Pola twierdzi, że duet romansuje już od stycznia.
WIDEOTak wyglądał pogrzeb Andrzeja Morozowskiego
Wiśniewska najwyraźniej wzięła sobie za punkt honoru, że przedłuży swoje medialne "5 minut". W środę matka szóstki dzieci gościła w "Dzień Dobry TVN". Celebrytka wraz z innymi gościniami opowiadała o wyzwaniach związanych z planowaniem rodzinnych wakacji po rozstaniu z partnerem. Przy okazji zdradziła, jak w tej kwestii dogadała się z Michałem Wiśniewskim. Kluczem do spokoju i braku niepotrzebnych spięć okazał się sztywny, wcześniej ustalony harmonogram.
Nie jest tajemnicą, że rozwód naprawdę potrafi dać w kość. Mogłoby się wydawać, że doświadczona w ostatnim czasie przez los Pola ma wiele powodów do narzekania. Tymczasem Wiśniewska zdaje się promienieć, a tak przynajmniej sugeruje w najnowszym poście, któremu towarzyszyło zdjęcie. Postowi towarzyszył krótki, acz wymowny wpis.
Nie ma co pisać, wszystko widać. Dobrze jest. Choć droga do tego miejsca nie była prosta i nie raz brakowało sił - czytamy.
Refleksyjnym słowom towarzyszy równie sugestywny obrazek. Wiśniewska zdecydowała się na minimalistyczną, pozbawioną zbędnego przepychu sesję zdjęciową. Na fotce pozuje w klasycznym, śnieżnobiałym t-shircie oraz jasnych spodniach, prezentując delikatne, falowane blond włosy i rozmarzone spojrzenie. Wygląda na to, że mimo codziennych trudów, 39-latka odnalazła upragniony spokój, co ma znajdywać odzwierciedlenie w rzeczonym zdjęciu.
Wierzycie, że lepiej jej jako singielce?