Ilona Felicjańska o nowej książce: "Sława może być przełożona na słowa. Można na tym zarobić!"

"Mówi się, że tak mało książek czytamy, a jednak książki celebrytów ludzie chcą czytać"...

Choć temat pisania książek przez celebrytów został wielokrotnie skrytykowany jako sposób zarabiania pieniędzy mający niewiele wspólnego z literaturą, wciąż przybywa chętnych do pisania "gwiazdorskich" poradników. Do grona składającego się między innymi z Małgorzaty Rozenek, Omenyy Mensah, Kingi Rusin czy ostatnio Dominiki Gwit dołączyła Ilona Felicjańska.

Była modelka jest już w tej kwestii prawdziwą "specjalistką". Ma na swoim koncie kilka publikacji, w tym powieść erotyczną i wywiad-rzekę. Aktualnie promuje najnowsze dzieł zatytułowane Znalazłam klucz do szczęścia. Celebrytka przyznaje, że warto, by celebryci sięgali "po pióro", bo ludzie "chcą to czytać":

Sława może być przełożona na słowa i z jednej strony można na tym zarobić, z drugiej strony można z tego czerpać. Jeżeli mówi się, że tak mało książek czytamy, a jednak te książki celebrytów czy gwiazd ludzie chcą czytać, to niech czytają. Bo w każdej książce, jakakolwiek by nie była, można przeczytać coś ważnego, coś, co może nas zainspirować do rozwoju i do tego, żeby poznać siebie.

Obraz
Obraz

Źródło: Newseria

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą