Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak są już po ślubie. Zakochani postanowili zorganizować ten wyjątkowy dzień w Portugalii. Zdjęcia z ich ceremonii pokazało "Glamour". Na Instagramie magazynu pojawiło się wideo z przyodzianymi w białe garnitury świeżo upieczonymi mężami, którzy z dumą prezentują przyozdobione obrączkami dłonie. Do nagrania dołączono obszerny opis ze szczegółami ceremonii oraz informacjami dotyczącymi relacji mężczyzn.
JUST MARRIED! Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak-Jelonek są już małżeństwem. W sobotę 5 września powiedzieli sobie "tak" w Porto. Jako pierwsi pokazujemy ich jako mężów na specjalnej digitalowej okładce GLAMOUR. Ich historia zaczęła się pięć lat temu przed kamerami pierwszej polskiej edycji "Prince Charming". Później wspólnie pojawili się w "Azji Express", a 2 lipca 2024 roku, podczas rocznicowego wyjazdu nad jezioro Como we Włoszech, Oliwer oświadczył się Jackowi. Następnego dnia w Mediolanie Jacek wręczył pierścionek Oliwerowi. Dziś ich ślub jest nie tylko kolejnym rozdziałem tej historii, ale też ważnym gestem w drodze do równości - czytamy.
WIDEOJacek Jelonek będzie walczył o uznanie małżeństwa z partnerem w Polsce
Przytoczono również słowa panów młodych.
Od początku chcieliśmy pokazywać po prostu dwóch normalnych facetów, którzy się kochają. Nasz ślub jest dla nas bardzo osobistym momentem, ale też kolejnym krokiem w pokazywaniu, że wszyscy zasługujemy na równość - zacytowano Jacka i Oliwera.
Wyjaśniono również, dlaczego zdecydowali się akurat na Porto.
Dlaczego Portugalia? Szukali miejsca bliskiego ich estetyce i sercu, ale przede wszystkim kraju, w którym mogli zawrzeć małżeństwo, a nie jedynie związek partnerski. Ważne było również to, by dotrzeć tam samochodem, bo nie wyobrażali sobie tego dnia bez Fluff, swojej suczki, która jest z nimi od ponad czterech lat - dowiadujemy się.
Pudelek życzy wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!
Przypominamy: Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak snują plany ADOPCJI DZIECKA: "Pytanie tylko, CZY W TYM KRAJU"
Dlaczego Portugalia? Szukali miejsca bliskiego ich estetyce i sercu, ale przede wszystkim kraju, w którym mogli zawrzeć małżeństwo, a nie jedynie związek partnerski. Ważne było również to, by dotrzeć tam samochodem, bo nie wyobrażali sobie tego dnia bez Fluff, swojej suczki, która jest z nimi od ponad czterech lat