Jak Jolanta Kwaśniewska poradziła sobie w "Tańcu z Gwiazdami"? "ZBYT POPRAWNIE I 'OD LINIJKI'. Nie każda miła osoba musi być od razu jurorem" [OPINIA]

Jolanta Kwaśniewska w końcu przyjęła propozycję z "Tańca z Gwiazdami". Nie została jednak uczestniczką, a gościnną jurorką. Jak sobie poradziła w tej roli? Kurczowo trzymała się pewnych ram, które już na starcie sama sobie narzuciła.

Jak wypadła Jolanta Kwaśniewska w "Tańcu z Gwiazdami"?Jak wypadła Jolanta Kwaśniewska w "Tańcu z Gwiazdami"?
Źródło zdjęć: © AKPA

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W niedzielę w uniwersum "Tańca z Gwiazdami" stało się coś, o czym widzowie - ale chyba przede wszystkim produkcja - marzyli już od dawna. Po latach nagabywania, pytań i plotek o ewentualnym starcie w wyścigu o Kryształową Kulę Jolanta Kwaśniewska przyjęła zaproszenie do programu. Było miło, z klasą i obrodziło w "dziesiątki", a przy okazji sama Kwaśniewska już zadeklarowała, że w pobliżu słynnego parkietu pojawia się po raz pierwszy i zarazem ostatni. I tylko jedna myśl od początku nie dawała mi spokoju - czy jej to naprawdę było potrzebne?

Po co Jolancie Kwaśniewskiej "Taniec z Gwiazdami"?

O karierze Joli, jej osiągnięciach i roli u boku Aleksandra Kwaśniewskiego napisano już chyba wszystko. O tym, że jest – według sondaży – najbardziej lubianą z pierwszych dam, również. Nic więc dziwnego, że produkcja "Tańca z Gwiazdami" skorzystała z szansy, aby nieco podbić oglądalność. I nie łudźmy się, że chodziło tu o cokolwiek innego, bo mówimy o odcinku poświęconym folklorowi i piosenkom Ireny Santor, a za jurorskim panelem dziwnym trafem nie zasiedli ani pani Irena, ani minister kultury.

Piosenkarka była obecna na nagraniu i posadzono ją na honorowym miejscu, ale taneczne popisy uczestników obserwowała w samotności - czasem towarzyszyła jej Paulina Sykut-Jeżyna, chcąc zapewne wypełnić pustkę na "królewskiej" kanapie. Jolanta usiadła obok pani Ireny dopiero przy ogłaszaniu werdyktu, bo wcześniej wyręczała Julię Wieniawę w jurorskich obowiązkach. Skąd pomysł rozsiewania gości specjalnych po dwóch stronach parkietu? Nie wiem, ale dało się odczuć, że to Kwaśniewska była lokomotywą tego odcinka i chyba trudno to kwestionować.

Podczas krótkiej (i wedle deklaracji - jedynej) przygody z programem Kwaśniewska wypowiadała się zachowawczo i przez to nie mogła w pełni rozwinąć skrzydeł, wszystkim dawała tę samą notę, bo potem przecież będą komentarze, a dla ubarwienia wypowiedzi wplatała ciekawostki z życia jej rodziny. Dzięki temu dowiedzieliśmy się na przykład, że "Olusia miała 6 lat, jak tańczyła polkę i pogubiła buty". Urocze, ale niestety nie mam przekonania, czy to właśnie na tym polega jurorowanie w "Tańcu z Gwiazdami".


WIDEO
Wybraliśmy 5 najlepszych i 5 najgorszych październikowych STYLIZACJI gwiazd: błyszcząca Wieniawa kontra Narożna niczym "egzotyczny ptak" (WIDEO)

Cienka granica między jurorem "miłym" a "nijakim"

Jolanta kurczowo trzymała się pewnych ram, które już na starcie sama sobie narzuciła. Ale - umówmy się - klasy i obycia nikt jej odmówić nie może, bo są po prostu wpisane w jej DNA. Nie wymądrzała się, bo zna swoje miejsce w szeregu, każdego traktowała z szacunkiem i wprowadzała bardzo przyjazną atmosferę. Trudno jej nie lubić, bo jest po prostu sympatyczną osobą. Grunt w tym, że nie każda miła osoba musi być od razu jurorem. Czy fajnie było znów ją zobaczyć na szklanym ekranie? Oczywiście. Ale to miejsce chyba od początku nie było dla niej.

Zabrakło odrobiny pieprzu i po błysku w oku pierwszej damy wnioskuję, że ten pazur gdzieś tam jest, ale nie było nam dane go uświadczyć. Nie mnie oceniać, czy była to decyzja produkcji, czy samej Joli. Na tle innych gościnnych jurorek, które rotowały na tej pozycji przez ostatnie tygodnie, Kwaśniewska wypadła dobrze, ale zbyt poprawnie i "od linijki". I wcale nie chodzi o to, że powinna krytykować czy silić się na kontrowersje - można przecież być sobą i powiedzieć czasem coś innego niż tylko "było super".

Ewa Raczyńska z portalu WP Kobieta argumentowała w swojej opinii, że "Jolancie Kwaśniewskiej nie jest potrzebny "Taniec z Gwiazdami"; to ona była potrzebna temu programowi" - i ja się z tym w pełni zgadzam. Problemem jest to, że obecność byłej pierwszej damy - poza prawdopodobnym skokiem oglądalności oczywiście - niewiele do tego programu wniosła, a ją samą zredukowała do roli zaledwie ciekawostki. Mówimy o osobie z ogromnym dorobkiem, lubianej i szanowanej, ale całe to jurorowanie po prostu nie było jej potrzebne.

Osobiście dużo chętniej widziałbym Kwaśniewską w roli uczestniczki, ale to - biorąc pod uwagę jej wcześniejszą deklarację - już się pewnie nie wydarzy. A szkoda, bo dzięki temu mogłaby się pokazać od innej strony, na co po cichu liczyłem. Wielu na pewno uzna debiut Jolanty w roli jurorki za udany, ale czy potrzebny? Niech każdy sam to oceni.

Jurorzy i goście specjalni "Tańca z Gwiazdami"
Jurorzy i goście specjalni "Tańca z Gwiazdami" © AKPA | AKPA
Irena Santor i Jolanta Kwaśniewska
Irena Santor i Jolanta Kwaśniewska © AKPA | AKPA
Tomasz Wygoda, Jolanta Kwaśniewska, Rafał Maserak, Iwona Pavlović
Tomasz Wygoda, Jolanta Kwaśniewska, Rafał Maserak, Iwona Pavlović © AKPA | AKPA
Jolanta Kwaśniewska, Rafał Maserak
Jolanta Kwaśniewska, Rafał Maserak © AKPA | AKPA
Jolanta Kwaśniewska
Jolanta Kwaśniewska © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą