Nie da się ukryć, że Jennifer Aniston to jedna z tych hollywoodzkich gwiazd, które z wiekiem wyglądają tylko lepiej. Gwiazda "Przyjaciół" dosłownie zachwyca formą i młodzieńczym blaskiem, którego mogłaby jej pozazdrościć niejedna 20-latka. Choć w mediach regularnie pojawiają się spekulacje na temat jej rzekomych wizyt w gabinetach medycyny estetycznej, sama zainteresowana wciąż podkreśla, że jej absolutnym fundamentem jest konsekwentna pielęgnacja i dbanie o ciało od wewnątrz.
Jennifer Aniston ujawniła sekret swojego promiennego wyglądu
W rozmowie z E! News aktorka uchyliła rąbka tajemnicy i zdradziła, czym dla niej jest "self-care" oraz jak dba o siebie na co dzień. Jennifer przyznała, że miłość do dbania o skórę wyniosła z domu. To właśnie jej mama od najmłodszych lat wpajała jej nawyk odpowiedniej pielęgnacji.
To był jeden z wielu prezentów, jakie dała mi mama. Dbanie o cerę, dokładne mycie twarzy, nakładanie kremów – robienie tego regularnie. Po prostu konsekwentnie dbam o skórę, dietę i całą resztę – wyznaje aktorka.
ZOBACZ TAKŻE: 57-letnia Jennifer Aniston wymienia CZUŁOŚCI z nowym ukochanym na środku morza (ZDJĘCIA)
WIDEOMałgorzata Tomaszewska poprowadzi program z żoną Wojewódzkiego. Takie mają relacje: "Nie zawsze się zgadzamy" (WIDEO)
Dla gwiazdy "The Morning Show" upływający czas nie jest powodem do paniki, lecz wyzwaniem w kwestii dbania o zdrowie. Aniston podkreśla, że w dojrzałym wieku jej priorytety się zmieniły i skupia się przede wszystkim na dobrostanie psychicznym oraz fizycznym.
Jak wygląda poranek w stylu Jennifer Aniston?
Okazuje się, że kluczem do sukcesu jest nie tylko ostry wycisk na siłowni, ale przede wszystkim wyciszenie umysłu. Gwiazda zaczyna dzień od treningu i medytacji, z której zalet korzysta każdego dnia.
Kiedy medytujesz regularnie, różnica jest ogromna. To nie jest tak, że możesz wskazać palcem i powiedzieć: "to przez to". Nie wiem dokładnie, co się dzieje, ale dzieje się coś niezwykłego – ekscytuje się gwiazda.
ZOBACZ TAKŻE: Jennifer Aniston podczas wywiadu nagle WYPALIŁA O BRADZIE PITTCIE. Stara miłość nie rdzewieje?
Jennifer Aniston dodała również, że regularny ruch nie służy jej wyłącznie do rzeźbienia sylwetki. To jest element jej codzienności.
To nie jest tylko trening dla fizycznego efektu, choć to miły rezultat. Chodzi o codzienne funkcjonowanie w świecie. Szczególnie gdy się starzejemy i przypominamy sobie o tych wszystkich małych obszarach i mięśniach, które ukrywały się przez lata i myślały, że nikt ich już nie znajdzie – śmieje się Jennifer.
Fajne podejście?