Joanna Jabłczyńska rozpętała niezłą aferę. Wszystko z powodu niezaproszenia jej do nadciągającej kontynuacji "Nigdy w życiu!", w której grała Tosię. Biorąc pod uwagę fakt, że większość oryginalnej obsady wraca na plan, aktorka nie kryła żalu z powodu braku angażu, o czym rozprawiała m.in. na Instagramie oraz w mediach.
Choć nadal nie ujawniono, kto zostanie obsadzony w roli córki Judyty, w sieci zaczęły krążyć plotki, jakoby miała to być Dorota Szelągowska. Z tego też powodu na celebrytkę zaczął spływać nieuzasadniony hejt.
Czy to prawda, że ma pani zagrać Tosię? Jeśli tak, proszę honorowo zrezygnować i oddać rolę
WIDEOJoanna Jabłczyńska komentuje brak angażu do kontynuacji "Nigdy w życiu". "Do ostatniego momentu nie mogłam w to uwierzyć""
Joanna Jabłczyńska wydała oświadczenie. Broni Doroty Szelągowskiej
Głos w sprawie postanowiła po raz kolejny zabrać Jabłczyńska, która zdementowała, jakoby gwiazda TVN dostała rolę. Ponadto zaapelowała do internautów, aby nie wylewali swojego niezadowolenia z doboru aktorów na bogu ducha winnej 45-latce.
ZOBACZ TAKŻE: Fani zapowiadają BOJKOT kontynuacji "Nigdy w życiu" bez Jabłczyńskiej i wystosowali petycję. Oburzenia nie kryje też Stenka
Kochani! Bardzo Wam dziękuję za niespotykane i przekraczające wszelkie granice mojej wyobraźni wsparcie Wiem jednak, iż zupełnie niesłusznie wylewa się obecnie fala hejtu na Dorotę Szelągowską (nawet z tego powodu zablokowała możliwość dodawania wzmianek, więc nie mam jak Jej oznaczyć). Niech ta informacja zatem wypłynie ode mnie: Dorota NIE zastąpi mnie w roli Tosi. Z ręką na sercu piszę, że nie wiem kto zagra tę rolę, ale od Doroty dostałam zapewnienie, że nie jest to ona. A na koniec jeszcze raz DZIĘKUJĘ Choć nie ma słów, które mogłyby oddać moją wdzięczność i podziw dla Waszego zaangażowania