Joanna Krupa twierdzi, że zabiegi laserowe ZNISZCZYŁY jej cerę. "Uciekajcie od tego. To jest MASAKRA"
Joanna Krupa opowiedziała o negatywnych skutkach zabiegu medycyny estetycznej, który zniszczył jej twarz. "Młode dziewczyny, uciekajcie od tego, to jest masakra" - ostrzega.
Joanna Krupa zyskała kiedyś miano "najsłynniejszej Polki w Ameryce". Na ten sukces pracowała od najmłodszych lat - już jako 13-latka uczęszczała do amerykańskiej szkoły modelek. Niedługo później wraz z rodzicami przeprowadziła się do Los Angeles, by w pełni poświęcić się karierze w świecie mody. Jak wspominała swoje pierwsze kroki w branży?
Większość tych castingów było w starych budynkach, w których były malutkie windy. Mówiłam: "Boże, ja na 20 piętro", ale szłam schodami, bo mam klaustrofobię. W takiej malutkiej windzie dostałabym ataku serca, więc miałam fitness i jak byłam na miejscu, to brakowało mi oddechu
Joanna Krupa twierdzi, że laser zniszczył jej twarz
Ostatnio modelka opowiedziała o swoich doświadczeniach związanych z medycyną estetyczną. Zabieg, któremu się poddała, miał za zadanie usunąć tłuszcz z jej twarzy, ale przyniósł nieoczekiwane skutki.
Miałam w życiu wiele pomyłek. Próbowałam laserów, ale one bardzo zniszczyły mi skórę. Zjadły mi tłuszcz na twarzy! Spaliło mi to mój "baby fat". Więc lasery i inne takie rzeczy, młode dziewczyny, uciekajcie od tego, to jest masakra. Tylko kasę biorą. Ja stosuję tylko zimną wodę z lodem i osocze z własnej krwi. Myślę, że te dwie rzeczy są super. Pobudzają kolagen i stymulują skórę
Specjalista medycyny estetycznej, Marcin Janusek, tłumaczy, że zanik tkanki tłuszczowej, o którym wspomina Krupa, może być wynikiem używania starych technologii bez odpowiednich systemów chłodzenia. Urządzenia te, często mylnie nazywane laserami, mogły prowadzić do uszkodzeń komórek tłuszczowych, co skutkowało utratą naturalnego wypełnienia twarzy.
To, co opisuje Pani Joanna - utrata objętości i tkanki tłuszczowej - w medycynie estetycznej nazywane jest niekontrolowanym zanikiem podskórnej tkanki tłuszczowej. Kilka lat temu technologie (często błędnie nazywane ogólnym mianem "laserów", a będące np. głębokimi falami radiowymi lub ultradźwiękami starej generacji) nie posiadały tak precyzyjnych systemów kontroli temperatury. (...) Wypowiedź o tym, by "uciekać od laserów", jest zrozumiała z perspektywy osoby poszkodowanej, ale warto pamiętać, że to nie technologia jest winna, a jej niewłaściwe użycie lub dobór urządzenia sprzed dekady
Uważacie, że Dżoana potrzebuje tego typu zabiegów?