Julia Wieniawa jest WYKOŃCZONA zasiadaniem w jury "Mam talent!": "Najtrudniejsza fizycznie i umysłowo praca, jaką mam". Współczujecie?
Julia Wieniawa już trzeci sezon zasiada w jury "Mam Talent!", oceniając występy uczestników u boku pozostałych gwiazd show. Choć na ekranie tryska energią, wygląda na to, że praca na planie programu kosztuje ją znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.
Julia Wieniawa to prawdziwa kobieta-orkiestra. Nagrywa kolejne utwory, koncertuje, gra w filmach i serialach, rozwija własne biznesy, a przy tym konsekwentnie umacnia swoją pozycję w show-biznesie jako jedna z najbardziej zapracowanych gwiazd młodego pokolenia. I choć jej grafik pęka w szwach, zawsze potrafi znaleźć moment na złapanie oddechu - najlepiej w egzotycznych okolicznościach przyrody, czym regularnie chwali się na Instagramie.
Julia Wieniawa olśniewa na ramówce TVN
Od trzech sezonów Wieniawa spełnia się również w roli jurorki w programie "Mam Talent!". W show ocenia występy utalentowanych uczestników u boku Agnieszki Chylińskiej i Marcina Prokopa, a od najnowszej edycji do składu dołączył także Agustin Egurrola.
ZOBACZ: "Mam talent!": powrót Agustina Egurroli i debiut Pauliny Krupińskiej. Widzowie już wydali werdykt
Julia Wieniawa narzeka na pracę w "Mam talent!"
Wygląda na to, że praca na planie produkcji TVN daje w kość nawet tak zahartowanej w show-biznesie Wieniawie. W rozmowie z reporterem "Dzień Dobry TVN" przyznała, że ocenianie uczestników wymaga od niej pełnej koncentracji przez wiele godzin. Castingi potrafią trwać nawet 13 godzin, a w tym czasie jurorzy muszą poświęcić każdemu występującemu maksimum uwagi i szacunku.
Bycie jurorem na przykład jest oczywiście ogromną nobilitacją i czymś absolutnie wyjątkowym. Mało kto może być jurorem w czymkolwiek w swoim życiu, więc cieszę się, że dostałam taką szansę. Jest to ogromna odpowiedzialność i nie ukrywam, że jest to taka najtrudniejsza dla mnie fizycznie i umysłowo praca, jaką mam. (...) Szczególnie castingi, one trwają po 12-13 godzin, czasem nawet dłużej. I trzeba być bardzo skupionym tu i teraz na każdym uczestniku, trzeba dać szacunek każdemu z nich. A nawet jak już jesteśmy zmęczeni, trzeba po prostu to przejść i tak jak mówię, dać każdemu tyle samo uwagi
Dodatkowym wyzwaniem jest nieprzewidywalność programu, która wymusza spontaniczne, a jednocześnie przemyślane reakcje w każdej sytuacji.
U nas nie ma czegoś takiego jak scenariusz. (...) Wszystko jest dla nas totalnym spontanem. I też nasze wypowiedzi, budowanie tych wypowiedzi, żeby one były konstruktywne. To wszystko się dzieje podczas tych dwóch minut występu każdego z uczestnika, więc to jest naprawdę w sumie ciężka praca
Strach pomyśleć, co by było, gdyby musiała pracować jak "normalni ludzie"...