Justyna Dobrosz-Oracz postanowiła umilić sobie czwartkowy wieczór wyjściem na koncert odbywający się na Warszawskim Stadionie Narodowym. Podczas występu amerykańskiego wokalisty dziennikarka polityczna znana z wystąpień w Sejmie i programów informacyjnych TVP dzieliła się swoimi wrażeniami z fanami w mediach społecznościowych. Początkowo opublikowała zdjęcie z mężem Pawłem Oraczem, podpisane "Zmiana rytmu? Pitbull". Zdjęcie mogło być dla jej obserwujących pewnym zaskoczeniem, gdyż małżeństwo rzadko pokazuje się razem w mediach społecznościowych. Potem było tylko lepiej.
Szaleństwo Justyny Dobrosz-Oracz na Stadionie Narodowym
Podczas koncertu Justyna Dobrosz-Oracz nie ograniczyła się jedynie do statycznej fotografii. Już w trakcie wydarzenia zamieściła na swoim Instagramie krótki film, na którym w najlepsze dokazywała w rytm muzyki, tańcując na trybunach PGE Narodowego. Jak się później okazało, nagranie to zostało usunięte z jej profilu następnego dnia rano. Wcześniej dziennikarka zebrała za nie tysiąc reakcji. Dla osób, które na co dzień widują ją w bardziej formalnym otoczeniu, widok tańczącej Dobrosz-Oracz mógł być nieco osobliwy.
WIDEOEdyta Górniak komentuje powrót Mandaryny do Michała Wiśniewskiego. "Ich dzieci są bardzo szczęśliwe" (WIDEO)
Justyna Dobrosz-Oracz poza pracą
Choć na co dzień zajmuje się twardą polityką, dziennikarka TVP nie boi się pokazać swojego prywatnego życia w sieci. Od czasu powrotu do Telewizji Polskiej chętniej dzieli się swoimi zainteresowaniami związanymi z muzyką i życiem osobistym. Wygląda na to, że po godzinach spędzonych na sejmowych korytarzach, dziennikarka szuka resetu właśnie na masowych imprezach muzycznych, gdzie wreszcie może "odpiąć wrotki".
Też żałujecie, że skasowała to nagranie?