Kijowski już walczy z KOD-em! "O tym, że jest bałagan w finansach wiedzieliśmy od dawna!"

"Zostało przyjęte nieprawdziwe sprawozdanie. Nie mogę brać za to odpowiedzialności, groziłaby mi grzywna i więzienie do dwóch lat". KOD odpiera atak twierdząc, że to były lider jest źródłem machlojek.

Mateusz Kijowski zrezygnował wczoraj z kandydowania na szefa Komitetu Obrony Demokracji. Jak wyjaśnił, jego decyzja motywowana była przyjęciem przez stowarzyszenie KOD nieprawdziwego - jego zdaniem - sprawozdania finansowego. Delegacji odpierają ataki twierdząc, że to Kijowski jest źródłem machlojek. Przypomnijmy, że nie zwrócił ani złotówki z dziwnych faktur podpisywanych w niejasnych okolicznościach. Koledzy Kijowskiego musieli się naprawdę nastarać, żeby wystawione przez niego faktury na 91 tysięcy złotych zniknęły z rozliczenia, a znalazło się w nim dziesięć wyglądających na całkiem prawidłowe i na kwotę 18,6 tysiąca złotych. Były lider KOD-u twierdzi jednak, że to nie on jest źródłem bałaganu finansowego.

O tym, że jest bałagan w finansach wiedzieliśmy od dawna. Ja wnioskowałem do delegatów, żeby nie podejmować decyzji w sprawie finansowania finansowego. W sytuacji, w której zostało przegłosowane to sprawozdanie, ja nie mogę brać odpowiedzialności zarówno za szkody dla stowarzyszenia, jak i osobiste. Za złożenie fałszywego zeznania, grozi grzywna i więzienie do dwóch lat.

Co jeszcze zrobi, by ratować swój wizerunek? Można go w ogóle jeszcze uratować?

Obraz
Obraz

Źródło: TVN24/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą