Kinga Rusin w bikini wyleguje się na hamaku i opowiada o "dantejskich scenach" na Rodos: "ARMAGEDON" (FOTO)

Kinga Rusin jest obecnie w trakcie kolejnej podróży. Dziennikarka podzieliła się w mediach społecznościowych fotką wykonaną podczas relaksu na hamaku i opowiedziała o załamaniu pogody, które dotknęło w ostatnich dniach mieszkańców greckiej wyspy Rodos.

Kinga Rusin dokumentuje wyprawę na RodosKinga Rusin dokumentuje wyprawę na Rodos
Źródło zdjęć: © Instagram
Szumeralda

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Kinga Rusin kilka lat temu zakończyła swoją telewizyjną karierę i od tego momentu poświęca się pasji do podróżowania. Profile dziennikarki w mediach społecznościowych stały się dla niej platformą do dokumentowania zagranicznych wojaży, podczas których towarzyszy jej ukochany – Marek Kujawa.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Kaeyra POTWIERDZA ZWIĄZEK z Kamilem Kuroczko. "Od razu zaczęło iskrzyć" (WIDEO)

Kinga Rusin wygrzewa się w hamaku

Teraz Kinga Rusin eksploruje Rodos. Dziennikarka podzieliła się na Instagramie fotką, do której zapozowała, leżąc w hamaku zawieszonym nad basenem. Beztroski kadr stał się pretekstem do opowiedzenia o załamaniu pogody, które dotknęło mieszkańców greckiej wyspy.

Cisza przed burzą, a właściwie przed… armagedonem! Jeszcze przedwczoraj nic nie zapowiadało jakiegoś wielkiego dramatu (w prognozie na następny dzień był zaledwie deszcz). Dziś Rodos liczy straty po przejściu nawałnic, powodzi błyskawicznych, a nawet trąby powietrznej przez jedno z miasteczek – zaczęła wpis.

W dalszej części wypowiedzi Kinga Rusin relacjonowała, że gdy otrzymali alert, byli pewni, że jest on ostrzeżeniem przed częstym w tym zakątku świata trzęsieniem ziemi. Dotyczył jednak "silnego wiatru, dużych opadów i lokalnych podtopień".

Aż nieprawdopodobne, że dantejskie sceny opisywane dziś nie tylko w lokalnych, ale też w światowych serwisach miały miejsce zaledwie kilkanaście kilometrów na północ od nas. I to dokładnie wtedy, kiedy piliśmy, jak gdyby nigdy nic, kawę z widokiem na wyjątkowo wzburzone morze - napisała.

Na zakończenie Kinga Rusin zadeklarowała, że nie zamierza kończyć podróży. Uspokoiła również nas, że obecnie cieszą się słońcem i znacznie spokojniejszymi warunkami pogodowymi. Wspomniała także, że Rodos od lat jest dla nich stałym punktem jesiennych wypadów.

Czy w związku z tym wrócimy do Polski? Jeszcze nie. Tym bardziej że dziś mamy już piękne słońce i 28 stopni w cieniu. Od kilkunastu lat Rodos jest naszym jesiennym azylem, gdzie z dala od wszystkiego pracujemy nad różnymi naszymi projektami. Mamy tu coś, co w naszych czasach jest bezcenne: ciszę i spokój. No chyba że natura zdecyduje inaczej…- podsumowała.

Poza zdjęciem w hamaku, Kinga Rusin dodała do wspomnianego posta kilka kadrów przedstawiających zniszczenia wywołane przez załamanie pogody. Warto wspomnieć, że mające miejsce w ostatnich dniach nawałnice zmusiły burmistrza Rodos do ogłoszenia stanu wyjątkowego.

Pudelek Pink Party © Pudelek
Kinga Rusin na Rodos
Kinga Rusin na Rodos © Instagram
Kinga Rusin dokumentuje zniszczenia na Rodos
Kinga Rusin dokumentuje zniszczenia na Rodos © Instagram
Kinga Rusin dokumentuje zniszczenia na Rodos
Kinga Rusin dokumentuje zniszczenia na Rodos © Instagram
Kinga Rusin
Kinga Rusin © AKPA
Kinga Rusin
Kinga Rusin © AKPA | Jacek Kurnikowski
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą