Podczas Sylwestra z Dwójce na scenie wystąpił między innymi Krzysztof Krawczyk. Wokalista zdawał się być dość zagubiony. Rozglądał się na boki, ledwo poruszał ustami, co tylko wyraźniej obnażało fakt, że śpiewał z playbacku. W pewnym momencie spytał: Tak miało być?
Myślicie, że telewizja publiczna powinna płacić po kilkadziesiąt tysięcy za takie występy?