Robert Kupisz pojawił się na uroczystym zakończeniu wystawy Wszystkie Małgośki świata w Bibliotece Narodowej. Przypomnijmy, że ekspozycja powstała ze zbiorów przekazanych przez Marylę Rodowicz. Wydarzenie zainspirowało Kupisza do wyznań na temat silnych osobowości. Projektant z żalem przyznał, że nigdy nie był wyzwolony, wręcz przeciwnie, był zbyt grzeczny w czasach młodości. Teraz nadrabia stracony czas?
Kupisz żałuje "grzecznej" młodości. "Klasa uciekała do Jarocina, a ja się bałem. Nie byłem wyzwolony!"
"Bałem się nawet Maanamu, byłem grzecznym dzieckiem. Teraz się buntuję, imponują mi osoby, które są silne".