Jorge Messi odszedł w piątek, w wieku 68 lat. Był nie tylko przedsiębiorcą i agentem pilnującym interesów swojego wybitnego syna, ale przede wszystkim opoką całej rodziny. Prywatnie pozostawał mężem Celii Cuccittini oraz ojcem czworga dzieci: Lionela, Rodrigo, Matiasa i Marii Sol. Leo Messi zabiera głos po śmierci ojca. Przejmujący wpis na Instagramie
WIDEOCo z biznesami Ani po transferze Roberta do Chicago Fire? "Nie chce zamykać siłowni w Barcelonie. W Chicago czeka na nią cała P
To właśnie on wierzył w talent Leo od najmłodszych lat i wspierał go na każdym kroku, gdy ten stawiał pierwsze kroki w świecie wielkiego futbolu.
Leo Messi zabrał głos po śmierci ojca
Tragiczne wieści wstrząsnęły fanami piłki nożnej na całym świecie, a pod adresem Leo Messiego natychmiast spłynęły tysiące kondolencji. Po kilku dniach żałoby w cieniu domowego zacisza, zawodnik Interu Miami zamieścił na swoim profilu na Instagramie pierwsze oficjalne oświadczenie. Zwrócił się w nim bezpośrednio do wszystkich kibiców i bliskich, dziękując za wsparcie w tych najtrudniejszych chwilach.
Chcę z całego serca podziękować wszystkim za miłość, szacunek i ogromną troskliwość, którą okazaliście mi i mojej rodzinie w tym bardzo trudnym czasie, gdy straciliśmy mojego tatę. Dziękuję za to, że jesteście z nami, za każdą wiadomość, każdy gest i, przede wszystkim, za uszanowanie naszej żałoby i prywatności
Messi opublikował pamiątkową fotografię z ukochanym tatą, dołączając do niej niezwykle osobisty, wyciskający łzy list pożegnalny.
Tato, wciąż nie mogę uwierzyć, że odszedłeś. Nie dochodzi to do mnie, a raczej nie chcę, żeby doszło. Bardzo trudno mi sobie wyobrazić, że już więcej Cię nie zobaczę, że już nie porozmawiamy. Wiem, że cierpiałeś i że tak jest najlepiej, ale odszedłeś zbyt wcześnie. Mieliśmy jeszcze tak wiele do wspólnego przeżycia. Tak bardzo prosiłeś mnie, żebym zagrał w tych ostatnich Mistrzostwach Świata, a na kilka dni przed ich rozpoczęciem Twój stan bardzo się pogorszył. To był pierwszy raz, kiedy miało Cię nie być na turnieju, ale mama mówiła mi, że czujesz się lepiej i że będzie dobrze, że będziesz mógł przyjechać. Mówiłem Ci, że dojdziemy do finału, żebyś zdążył przylecieć
Piłkarz opisał bolesną świadomość rozłąki i walkę z własnym ciałem podczas turnieju, do którego tak bardzo zachęcał go ojciec.
Za każdym razem, gdy kończył się mecz, czekałem i tęskniłem za Twoją wiadomością. Wtedy zdałem sobie sprawę, że sytuacja jest naprawdę poważna. A mimo to nie przestawałem myśleć o tym, by zajść jak najdalej, aby dać Ci czas, i żebyś mógł obejrzeć mecz. Doszliśmy do finału, a Ciebie nie mogło tam być. Chciałem go wygrać, żeby przywieźć Ci puchar i pokazać kolejny. Nie dałem rady, nogi już mi odmówiły posłuszeństwa
Śmierć mentora i przewodnika życiowego zostawiła w sercu sportowca ogromną wyrwę. Messi otwarcie przyznał, że w obliczu tak wielkiej straty nie wie, jak będzie wyglądać jego przyszłość w sporcie.
Nie wiem, co zrobię bez Ciebie, nie wiem, jak iść dalej. Ja tylko grałem w piłkę, a teraz mam spore wątpliwości, czy będę to robił jeszcze przez dłuższy czas. Byłeś przy mnie od samego początku, brakowało tak niewiele do końca. Dlaczego nie wytrzymałeś tego odrobinę dłużej, żebyśmy skończyli to razem? (...) Będzie mi Ciebie bardzo brakować, ale zawsze będziesz obecny, a zwłaszcza w wychowaniu moich dzieci, bo uczę je i wychowuję tak, jak wy wychowaliście mnie. Spoczywaj w pokoju i opiekuj się nami z góry tak, jak robiłeś to tutaj. Dziękuję za wszystko. Kocham Cię, tato
Fala kondolencji od fanów i ikon futbolu. Cristiano Ronaldo i David Beckham reagują
Pod poruszającymi wpisami Argentyńczyka natychmiast zaroiło się od współczucia ze strony milionów fanów z całego globu. W tych trudnych chwilach podziały klubowe i boiskowa rywalizacja całkowicie przestały mieć znaczenie. Ciepłe słowa i wyrazy solidarności opublikowały największe nazwiska ze świata sportu.
Jesteśmy z Tobą i Twoją rodziną, Leo, zawsze - napisał David Beckham.
Ogromny uścisk dla Ciebie i Twoich bliskich w tych trudnych chwilach, Leo. Dużo siły - czytamy w komentarzu od Cristiano Ronaldo.