Magda Gessler jest dziś ikoną polskiej gastronomii. Gospodyni "Kuchennych rewolucji" miała bujne życie miłosne, doczekała się dwóch mężów, a obecnie jest związana z Waldemarem Kozerawskim. Natomiast zanim Magda Gessler wżeniła się w rodzinę restauratorów, wychodząc za Piotra Gesslera (z którym ma córkę Larę), łączyła ją płomienna relacja z niemieckim dziennikarzem Volkhartem Müllerem, z którym ma syna Tadeusza.
Magda Gessler gościła niedawno w podcaście Ewy Chodakowskiej i zdradziła jej, że oświadczyny pierwszego męża są dla niej jednym z najpiękniejszych wspomnień. Dodała, że to ona przejęła inicjatywę i to ona zadecydowała, że to się stanie.
Moim najpiękniejszym momentem było to, jak mu się oświadczyłam. To był najpiękniejszy moment w życiu. (...) Oświadczył się on, ale ja zdecydowałam o naszych losach. Powiedziałam, że mam już dosyć tych podchodów, takich bardzo delikatnych i niuansowych
Magda Gessler wyznała, że przypieczętowała ich los podczas eleganckiej imprezy, na której obecni byli m.in. przyjaciele jej ojca.
To był koniec przyjęcia, ja zrobiłam oprócz tortu, gdzie był portret króla Hiszpanii z kawioru, trzy metry na siedem, był przepyszny! Bo tam były i bliny, w ogóle wiele warstw tego, co lubisz, twarożku, wiesz, musu z łososia (...) Polewałam ostro winem (...). I ja patrzę na Volkharta, który stoi naprzeciwko i mówię, Volkhart, mamy demokrację? "Mamy". I mówię: tej nocy będziesz mój. A on mówi "dobrze". Ole! I od tej nocy się nie rozstaliśmy nigdy.
WIDEOMagda Gessler wymienia, co je w ciągu dnia: "Śniadań nie spożywam"
Tak Magda Gessler radziła sobie z żałobą po śmierci pierwszego męża
Sielankowe życie pary przerwała tragiczna śmierć mężczyzny po walce z ciężką chorobą nowotworową. Zanim jednak Volkhart zmarł, zakochani spędzili razem osiem wyjątkowych lat, z rozczuleniem rozmawiając o wspólnej przyszłości oraz marzeniach o budowaniu dużej rodziny.
Siedzieliśmy w Miramar, w górach i on mi powiedział, że chce mieć autobus pełen dzieci. Co więcej trzeba? Byliśmy razem osiem lat. Rozmawiam z nim codziennie
Po nagłej stracie ukochanego Magda Gessler szukała ukojenia od przytłaczającej rozpaczy. Znalazła je - w dość nietypowej aktywności.
Słuchaj, gdybym nie gotowała, gdybym nie malowała, to bym tańczyła. Ubóstwiam. Ja mogłabym tańczyć osiem godzin dziennie. [Po jego śmierci byłam przez - przyp. red.] cztery miesiące codziennie w dyskotece. Od godziny dziewiątej do drugiej w nocy. W czarnych trykotach. W żałobie. To była jedyna forma, żeby zagłuszyć wszystko
Oryginalny sposób na radzenie sobie ze stratą?