Magda Gessler w środku nocy wstawiła zdjęcie w NATURALNEJ ODSŁONIE. Już je usunęła, ale mamy screena (FOTO)
Magda Gessler jest równie dobrze znana ze swojego ognistego temperamentu, bujnych loków, jak i skłonności do dziwacznych postów dodawanych w internecie o równie dziwnych godzinach. Tym razem uraczyła fanów naturalnym zdjęciem dodanym po 1 w nocy. Fotka jednak szybko zniknęła - na szczęście zdążyliśmy ją zapisać.
Magda Gessler, samozwańcza kreatorka smaku i stylu, restauratorka, twórczyni ekstremalnie drogich cateringów świątecznych, jest celebrytką dostępną dla swoich fanów - chętnie dzieli się swoim życiem na social mediach, aktywnie i samodzielnie prowadząc swoje profile na Instagramie czy Facebooku.
Styl pani Magdy jest nie do podrobienia - nieważne, czy mowa o rzucaniu garami w "Kuchennych rewolucjach", czy o tworzeniu opisu pod nowe selfie. Celebrytka oprócz charakterystycznego sposobu pisania ma też tendencję do nocnej aktywności.
Śpicie? Kasia? Co u was? Lulacie? - pisała kiedyś na Facebooku. Do tej pory wiele jej tekstów stało się memami i poszło w viral. O innych z kolei sama Magda Gessler pewnie wolałaby zapomnieć. W nocy z piątku na sobotę celebrytka wrzuciła naturalne, niepozowane zdjęcie, czego jednak szybko musiała pożałować. Prędziutko usunęła fotkę, ale na szczęście w internecie nic nie ginie...
Magda Gessler wymienia, co je w ciągu dnia: "Śniadań nie spożywam"
Magda Gessler z rozwianym włosem w koszuli nocnej. Tak wyglądała w Wielką Sobotę
Magda Gessler na "przypadkowo" dodanym zdjęciu wygląda na mocno zmęczoną. Fotka pojawiła się na Instagramie około godz. 1.30 - co takiego restauratorka mogła porabiać o tej godzinie?
Celebrytka najprawdopodobniej znajduje się w łazience - tuż nad jej głową widać grzebień (?), przed nią natomiast stoją losowe przedmioty: filiżanka na spodeczku, pędzel do makijażu i butelka (?) jakiegoś kosmetyku. Restauratorka wyskoczyła ze swoich charakterystycznych, kolorowych fatałaszków, a, szykując się do spania, ubrała się w białą koszulę nocną na ramiączkach.
To jak tam, śpicie? Widzieliście już Magdę Gessler w takim wydaniu?