Doda zamówiła już żurki-srurki na Wielkanoc. Ale nie od Magdy Gessler: "Nie mam zamiaru robić JEJ PROMOCJI"
Doda, przygotowując się do Wielkanocy, nie zamierza korzystać z cateringu Magdy Gessler. Jedzenie zamówiła w innym miejscu, a oferty restauratorki nie chce nawet komentować. Dlaczego?
Wielkanoc to dla wielu gwiazd czas spędzony z rodziną i chwilowy odpoczynek od intensywnego życia zawodowego. Doda w rozmowie z dziennikarką serwisu Party.pl zdradziła, że święta spędzi z rodzicami w Ciechanowie. Piosenkarka opowiedziała też, jakie święta byłyby dla niej idealne.
Z rodziną, z czasem, żeby skorzystać z dobrej pogody. Żeby była ładna, bo czasami na śmigus-dyngus to były minusowe temperatury i nie można było się porządnie oblać, bo woda zamarzała na kurtce, więc liczę na ładną pogodę. Liczę, że spotkam się z przyjaciółmi z dawnych lat - opowiadała.
Doda komentuje nieobecność gwiazd na proteście. "Ja rozumiem, że już nie jest to modne dla niektórych"
Doda zapytana o Gessler i jej catering. Mocno zareagowała
Podczas rozmowy z Karoliną Motylewską z "Jastrząb Post" temat zszedł na jedzenie. Doda poinformowała, że zamówiła wiele przysmaków z myślą o odciążeniu swojej mamy. Piosenkarka nie skorzystała jednak z wielkanocnej oferty restauracji Magdy Gessler, w której ceny co roku są coraz wyższe.
Nie zamawiałam od Magdy Gessler, nie miałam też przyjemności próbować. Poza tym nie mam zamiaru robić jej promocji, bo każde moje słowo, nawet w pejoratywnym wydźwięku, to jest jednak reklama. A jakoś nie widzę, żeby zrobiła mi przelew - podsumowała Rabczewska.
Myślicie, że Magdzie będzie przykro?
ZOBACZ TEŻ: Dorota Wellman zapytała wprost Dodę: "Czy byłaś PRZESTĘPCZYNIĄ?" Poszło o porysowane auto Haidara...