Doda dalej WALI w Magdę Gessler: "To ja idę do niej na odcinek za PSIE PIENIĄDZE, a ona później tak się odzywa podle?"
Narodził nam się nowy konflikt. Magda Gessler gorzko podsumowała ostatnią działalność Dody, w efekcie czego Rabczewska niesamowicie się na nią odpaliła. Padły słowa o "wrednym czupiradle" i na tym się nie skończyło.
Podczas tegorocznej ramówki stacji TVN Magda Gessler dość niespodziewanie została zapytana o Dodę i jej walkę z tzw. patoschroniskami. Restauratorka bez ogródek wyznała przed kamerą, że działania Rabczewskiej to swego rodzaju charity washing.
Doda na premierze serialu o sobie samej
To, że teraz Doda krąży wokół schronisk i wybrała to sobie jako temat, to na pewno jest bardzo świadome i robi to dobrze. No bo dotąd była... no, miała dużo problemów i była bardzo źle postrzegana. To jest bardzo dobre wyjście z sytuacji i jest częściowo wizerunkowe, a częściowo może płynie z jej duszy. Zawsze robi dobry biznes - wypaliła Gessler w rozmowie z Kozaczkiem.
Wypowiedź Magdy zbiegła się z czasem z premierą serialu dokumentalnego o Dodzie. W środę wieczorem Dorota brylowała więc na ściance, a potem przyszedł czas na wywiady. Nie zabrakło wątku gorzkich słów Gessler. Rabczewska nie zamierzała gryźć się w język. W rozmowie z serwisem przeambitni.pl nazwała gwiazdę TVN-u "wrednym czupiradłem". Na tym jednak nie skończyła.
Doda uderza w Magdę Gessler. Kolejne mocne słowa
Artystka udzieliła także wywiadu dla Kozaczka. I wtedy się naprawdę zagotowała. Powtórzyła słowa o "wrednym czupiradle", po czym stwierdziła, że poszła do programu Gessler "za psie pieniądze", żeby - jak skromnie twierdzi - podnieść oglądalność jej kulinarnego show z gwiazdami. Poradziła też Magdzie, żeby sama "ruszyła tyłek" i "stała wcześniej niż przed 16".
Wredne czupiradło. Tyle mam do powiedzenia na jej temat. To ja idę do niej na odcinek za psie pieniądze, żeby zrobić jej oglądalność, ona mi piszczy w telefon, że: "O Boże nigdy nie miała takiej oglądalności", a ona później tak się odzywa podle? To ja też powiem: "Magda wstań wcześniej niż przed 16, rusz tyłek, zrób coś dla kogoś pierwszy raz za darmo i wtedy pogadamy". Bo takie teksty są poniżej pasa. Nie uznałam tego za żart. Uznałam to za brzydki tekst osoby, która nie poświęca się dla innych i mierzy swoją miarą.
Rabczewska nie ukrywa, że jest oburzona. Jak dodała - nawet pączek od Gessler nie sprawi, że jej wybaczy.
Na ten moment jestem k**** obrażona. Żaden jej pączek, żadne jej ciasto, które będzie chciała do mnie wysyłać, mnie nie przekupi - padło z ust Dody.
To się porobiło...