Dorota Wellman zapytała wprost Dodę: "Czy byłaś PRZESTĘPCZYNIĄ?". Poszło o porysowane auto Haidara...
Doda nie należy do świętoszków, o czym doskonale wiedziała przepytująca ją niedawno Dorota Wellman. Piosenkarka próbowała obrócić w żart "słodką zemstę", jakiej dopuściła się na dawnym narzeczonym. Czy dziś postąpiłaby tak samo?
Niezależnie od oceny postępowań Dody, nikt w polskim show-biznesie nie potrafi wywoływać tak skrajnie różnych emocji jak ona. Piosenkarka skonfliktowana z wieloma gwiazdami, i to również z tymi, z którymi kilka tygodni wcześniej uśmiechała się do kamery, ostatnio znów nakręciła awanturę. Tym razem mocno podpadła środowisku lekarskiemu. Jej wypowiedź o leniwych "tłuściochach" stosujących leki przeciwcukrzycowe jako najszybszy sposób walki z otyłością spotkała się z ostrymi reakcjami specjalistów w tym zakresie.
Poza słowami oburzenia i utratą kilku fanów wokalistka nie poniesie żadnych konsekwencji. Tego samego nie mogła być pewna, kiedy w 2016 r. w przypływie złości porysowała nożem warte blisko 850 tysięcy zł luksusowe auto należące do jej byłego narzeczonego, Emila Haidara. Decyzją sądu została zobowiązana do zapłaty 10 tysięcy zł grzywny za umyślne zniszczenie mienia oraz pokrycia kosztów sądowych. Po upływie dekady ten wątek niespodziewanie wyciągnęła na wierzch Dorota Wellman, która ugościła gwiazdę popu w swoim podcaście.
Dorota Wellman upamiętniła Bożenę Dykiel i... Bożenę Walter
Doda wytłumaczyła się z łamania prawa
Doświadczona dziennikarka nie zamierzała głaskać po główce swej rozmówczyni. Oczywiście doceniła jej działania na rzecz likwidacji patoschronisk oraz utrzymywanie się na muzycznym topie od ponad 20 lat, lecz zamiast zasypywać ją komplementami i wybielać jej wizerunek, postanowiła podrążyć temat zatargów Dody z prawem. Bez ogródek zapytała Rabczewską, czy jest przestępczynią.
Igram z prawem od wielu lat. Chociażby rysowanie samochodem to jest igranie z prawem. Czy teraz mam się kamienować do końca życia? Już swoją karę odbębniłam, przeszłam, nie karze się dwa razy za to samo
Pomimo pociągnięcia do odpowiedzialności Doda stwierdziła, że nie umie patrzeć na swoje przewinienie z pełną powagą. Jak "żartobliwie" spostrzegła, "już 10 lat nie porysowała nikomu samochodu". Podkreśliła też, że wiele jej koleżanek podobnie potraktowało swoich ekspartnerów.
Warto pamiętać, że lista przewinień Rabczewskiej jest znacznie dłuższa. W styczniu 2025 roku Doda została prawomocnie skazana na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 100 tys. zł grzywny za udział w szantażu i zastraszaniu byłego partnera, Emila Haidara.