Związek Magdaleny Cieleckiej i Bartosza Gelnera od początku wzbudzał duże zainteresowanie mediów, między innymi ze względu na dzielącą ich różnicę wieku. Artyści zazwyczaj nie komentują publicznie swojej relacji. Skupiają się głównie na pracy i mocno chronią swoją prywatność. Jednak tym razem aktorka zrobiła wyjątek.
ZOBACZ TAKŻE: Magdalena Cielecka walczy z chustą na wietrze i pędzi na obiad do baru mlecznego. Stylowo? (ZDJĘCIA)
Wojtek Gola i Sofi całują się na ściance
Magdalena Cielecka o pracy na planie z Bartoszem Gelnerem. "Nie będzie już głupich komentarzy"
W serialu historycznym "Zatoka szpiegów", którego akcja rozgrywa się podczas II wojny światowej, aktorzy po raz pierwszy stworzyli wspólną ekranową historię. Magdalena Cielecka w "Pytaniu na śniadanie" nawiązała do dzielącej ich 16-letniej różnicy wieku i wyjawiła, że ma nadzieję, iż po premierze pojawi się mniej komentarzy oraz pytań dotyczących ich relacji w tym drażliwym kontekście. Zdradziła też, że to Gelner namówił ją, by razem wzięli udział we wspomnianej produkcji.
Przyjęłam tę propozycję, której inicjatorem był Bartek. Trzeba to powiedzieć otwarcie - można powiedzieć, że załatwił mi pracę. My to rozdzielamy. Super jest móc zagrać taką relację. To jest ciekawy projekt, w którym warto się pojawić - dla mnie indywidualnie, dla niego wiadomo. A że razem - może już nie będzie głupich komentarzy albo idiotycznych pytań o różnicę wieku, tylko będzie się mówić o tym, jak funkcjonujemy w szerszej odsłonie
Cielecka podkreśliła również, że choć ona i Gelner znają się zawodowo z pracy w teatrze, wspólny występ w serialu jest dla nich nowym doświadczeniem.
Tu jesteśmy partnerami in crime (wspólnikami w zbrodni). Bardzo dobrze znamy się z Bartkiem w pracy w teatrze. To jest nasz debiut przed kamerą
Czekacie na premierę?