Margaret: "Piłam kawę na kreskę i jadłam odpadki z kawiarni"
"Szłyśmy do zaprzyjaźnionej kawiarni i dostawałyśmy odpadki, czyli rzeczy, które się nie sprzedały, a i tak są dobre" - wyznała w TVP.
"Szłyśmy do zaprzyjaźnionej kawiarni i dostawałyśmy odpadki, czyli rzeczy, które się nie sprzedały, a i tak są dobre" - wyznała w TVP.