Marta Wierzbicka wspomina swoją głośną sesję w "Playboyu": "Rachunki same się nie zapłacą"

Marta Wierzbicka od ponad roku jest żoną Jana Sokolika. Para uczciła niedawno rocznicę ślubu w luksusowym hotelu w Warszawie, a aktorka wróciła wspomnieniami zarówno do samej ceremonii z 24 maja 2025 r., jak i do głośnej sesji dla "Playboya" z 2013 r.

Marta Wierzbicka wspomina swoją głośną sesję w "Playboyu"Marta Wierzbicka wspomina swoją głośną sesję w "Playboyu"
Źródło zdjęć: © KAPIF, Playboy
Buffon

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Marta Wierzbicka przyznała, że o jej ślubie z Janem Sokolikiem z 24 maja 2025 r. wiedziało niewiele osób. Początkowo planowała bardzo kameralną uroczystość, jedynie dla najbliższej rodziny i kilku przyjaciół, jednak z czasem liczba zaproszonych zaczęła się powiększać, a lista gości, jak podkreślała, "zaczęła żyć własnym życiem".

Wierzbicka opowiedziała też o przygotowaniach do ceremonii i o tym, że wybór sukni długo nie był dla niej priorytetem. Na początku chciała po prostu kupić białą sukienkę i tak zrobiła, ale okazało się, że kreacja jest zdecydowanie za krótka, a do ślubu pozostawał mniej niż miesiąc. Z sytuacji miała ją uratować znajoma projektantka, która szyje suknie ślubne.

Gwiazda "Na Wspólnej" nie ukrywała, że w małżeństwie czuje się bardzo dobrze. Podkreślała, że podoba jej się samo określenie "mój mąż", a codzienność po ślubie nie wywróciła się jej do góry nogami. Żartowała przy tym, że czasem przypomina Janowi Sokolikowi, iż jest jego żoną — i w związku z tym powinien jej posłuchać.


WIDEO
Marta Wierzbicka żałuje okładki w "Playboyu"? "Nie było mi to do niczego potrzebne"


Marta Wierzbicka wspomina swoją sesję w "Playboyu"

W rozmowie pojawił się również temat rozbieranej sesji, którą Marta Wierzbicka zrealizowała w 2013 r., gdy miała 22 lata. Po latach przyznała, że kluczową rolę odegrały wówczas względy finansowe.

Czasem bierzesz wszystko, bo rachunki same się nie zapłacą. Oczywiście są osoby, które mogą pozwolić sobie na luksus wybierania, ale zdecydowana większość nie zarabia kokosów. Paradoks polega na tym, że ogromna rozpoznawalność bardzo często wcale nie idzie w parze z dużymi pieniędzmi. (...) W tamtym momencie zdecydowały przede wszystkim względy finansowe - tłumaczyła.

Wierzbicka przekonywała, że nie żałuje tamtej decyzji i nie cofnęłaby czasu. Z dzisiejszej perspektywy widzi jednak, że taka sesja dołożyła swoją część do tego, iż bywała uprzedmiotawiana.

Nie cofnęłabym tej decyzji. Wierzę, że wszystko dzieje się po coś. Oczywiście z dzisiejszej perspektywy widzę też, że sama dołożyłam cegiełkę do swojego uprzedmiotowienia. Skoro przez lata najwięcej pisano o moim biuście, to taka sesja tylko napędziła kolejne nagłówki. Ale gdyby dziś zaproponowano mi podobny projekt - może w trochę mniej dosłownej formie niż wtedy - zgodziłabym się. Dzisiaj lubię swoje ciało. Lubiłam je również wtedy, ale nie miałam w sobie poczucia kobiecości - dodała.
Marta Wierzbicka
Marta Wierzbicka © AKPA | Jacek Kurnikowski
Marta Wierzbicka
Marta Wierzbicka © Instgaram
Marta Wierzbicka
Marta Wierzbicka © Instgaram
Marta Wierzbicka
Marta Wierzbicka © AKPA | AKPA
Marta Wierzbicka
Marta Wierzbicka © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą