Wciąż nie milkną echa śmierci Hayden Panettiere. Nic dziwnego, aktorka miała zaledwie 36 lat. Choć śledztwo w sprawie wciąż trwa, wstępne ustalenia śledczych nie wskazują na udział osób trzecich. W mediach zza oceanu co rusz pojawiają się kolejne informacje. Na materacu w apartamencie, w którym zmarła gwiazda, rzekomo znaleziono Narcan - aerozol do nosa powszechnie stosowany w celu odwrócenia skutków przedawkowania opioidów. Co więcej, Amerykanka miała ponoć borykać się z m.in. intensywnymi bólami pleców, które utrudniały jej poruszanie się.
WIDEOKrzysztof Gojdź zdradza, jaka naprawdę jest Paris Hilton i mówi, obok kogo w Hollywood mieszka
Przemocowa relacja Hayden Panettiere i Briana Hickersona
Co więcej, tuż przed śmiercią Hayden miała odnowić kontakt ze swoim ekspartnerem. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że Brian Hickerson, o którym mowa, przyznał się do stosowania przemocy wobec aktorki. W 2020 roku został zatrzymany po zgłoszeniu przez Panettiere dotkliwego pobicia. Mężczyzna przyznał się do uszkodzenia ciała partnerki, za co został skazany na 45 dni więzienia. Wyrok obejmował też: 4 lata nadzoru sądowego, obowiązkową terapię oraz 5-letni zakaz zbliżania się. Niedługo przed śmiercią gwiazdy "Nashville" nie uzyskał zgody sądu na obniżenie wagi wcześniejszych zarzutów karnych. Prokuratura sprzeciwiła się zarówno wnioskowi o zatarcie, jak i prośbie o obniżenie kwalifikacji czynów do wykroczenia.
Kulisy relacji Hayden Panettiere i jej eks. Przyjaciele martwili się o aktorkę
Bliscy Hayden mieli obawy względem jej burzliwej relacji z Brianem. Według nich mężczyzna miał ją separować.
Przyjaciele Hayden mieli wrażenie, że Brian przez lata odizolował ją od nich - przekazał informator Page Six, rozwijając:
Naprawdę się o nią martwili i czuli, że coraz bardziej odcinała się od ludzi, którym na niej zależało. Zawsze mieli nadzieję, że w końcu na dobre od niego odejdzie i ponownie nawiąże kontakt z ludźmi, którzy ją kochali i wspierali. Bardzo trudno było im na to patrzeć.
Panettiere utrzymywała niektórych przyjaciół "w niewiedzy" na temat ponownego kontaktu z Hickersonem.
Jeśli Brian ponownie pojawił się w jej życiu, to najwyraźniej coś przed nami ukrywała, ponieważ nie rozmawiała o tym z wieloma przyjaciółmi - opowiadała osoba z bliskiego otoczenia zmarłej, wskazując, z czego mogło wynikać jej zachowanie:
Jeśli przeżyło się z kimś trudne chwile i mówiło się o nich otwarcie, może pojawić się poczucie wstydu, gdy wraca się do tej samej osoby. Być może właśnie dlatego nic nam o tym nie wspomniała.
Myślicie, że wkrótce zabierze głos sam Brian?
Przypominamy: Matka Hayden Panettiere PRZERWAŁA MILCZENIE po śmierci córki. Uderza w partnera gwiazdy: "Staraliśmy się go POZBYĆ"