Agata Rubik wraz z rodziną - Piotrem Rubikiem oraz córkami Heleną i Alicją trzy lata temu na stałe wyprowadziła się do USA. Celebryci osiedlili się w Miami, a Agata nie ukrywa, że Stany Zjednoczone to jej miejsce na ziemi - choć czasami zdarza jej się ponarzekać na horrendalnie drogie ceny usług, opieki medycznej czy zwykłych zakupów spożywczych.
Ukochana muzyka na Instagramie pokazała kolejny wycinek ze swojego "amerykańskiego snu", tym razem rozpływając się nad... pomocną policją. Jesteście w szoku?
To, co bardzo mi się podoba w miejscu, w którym mieszkamy, to to, że policja faktycznie pomaga mieszkańcom. Pod szkołą nadal jest Sajgon, ale przynajmniej policjanci przyjeżdżają i pomagają samochodom ustawić się na pasach jezdni podczas odbioru dzieci
WIDEOAdam Levine dostał kosza od Joanny Krupy. Modelka poszła jednak na randkę z innym gwiazdorem: "ZADZWONIŁ DO MNIE JEGO MENADŻER"
Agata Rubik chwali amerykańską policję i porównuje ją do polskich służb. "W Warszawie wlepiają mandaty zdesperowanym rodzicom"
Celebrytka dodała także swoje trzy grosze na temat różnicy między policją w USA a policją w Polsce. "Niebiescy" w naszym kraju zdaniem Agaty Rubik robią niewiele, poza uprzykrzaniem życia rodzicom...
W Warszawie, kiedy policja przyjeżdżała, to zazwyczaj tylko po to, żeby wlepić mandaty zdesperowanym rodzicom, którzy nie mieli gdzie zaparkować
Słowa zachwytu Agaty Rubik mogą jednak budzić sporo emocji, patrząc na ogólnokrajową dyskusję wokół tamtejszych służb mundurowych. Policja w USA od lat znajduje się w ogniu krytyki ze strony opinii publicznej. W ostatnich latach przez całe Stany Zjednoczone przetoczyła się fala masowych protestów, w trakcie których zarzucano funkcjonariuszom nadużywanie przemocy. Przedstawiciele amerykańskiej lewicy oraz liczni aktywiści głośno apelowali wówczas o obcięcie finansowania dla służb.
Jednym z najbardziej wstrząsających przykładów była śmierć George’a Floyda w 2020 r. w Minneapolis. Policjant Derek Chauvin przez ponad dziewięć minut klęczał na jego szyi, ignorując błagania o pomoc. Ostatecznie Chauvin został skazany w procesie federalnym za łamanie praw obywatelskich i usłyszał wyrok ponad 20 lat więzienia.
W tym samym roku w Louisville doszło do kolejnej tragedii - podczas nocnego przeszukania mieszkania policjanci zastrzelili 26-letnią Breonnę Taylor. Po śledztwie Departamentu Sprawiedliwości wykazano, że akcja naruszyła prawa konstytucyjne kobiety, a jeden z biorących w niej udział funkcjonariuszy, Brett Hankison, został w 2024 r. uznany za winnego przestępstwa federalnego.
Kolejny brutalny incydent miał miejsce w Memphis na początku 2023 r. Podczas zwykłej kontroli drogowej policjanci dotkliwie pobili Tyre’a Nicholsa - używali wobec niego gazu pieprzowego, bili go, kopali i razili paralizatorem. Mężczyzna zmarł w szpitalu trzy dni później, a odpowiedzialni za to funkcjonariusze usłyszeli wyroki skazujące.
Przemoc policji w USA to nie są pojedyncze przypadki. Rządowe raporty z Minneapolis czy Memphis potwierdziły, że w wielu departamentach policji problem ma charakter systemowy: agresywne zachowania, nieuzasadnione używanie siły i łamanie praw obywateli były tam przez lata na porządku dziennym.
Ale grunt, że przynajmniej pomagają parkować pod szkołą?
Zobacz: Agata Rubik zdradza, ILE WAŻY. "Najważniejsze, żebym nadal mieściła się w moje stare ubrania"