CBŚP sprawdza POLSKIE TROPY w sprawie Epsteina. "Pół roku mija i nic z tego nie wynika"

W Centralnym Biurze Śledczym Policji działa specjalna grupa, która ma wyjaśnić polskie wątki afery Jeffreya Epsteina. Funkcjonariusze dotarli do części kobiet łączonych z wyjazdami na jego karaibską wyspę, jednak rozmowy nie przynoszą konkretów. Wśród policjantów narasta przekonanie, że śledztwo pochłania czas, a efektów po wielu miesiącach wciąż nie widać.
CBŚP sprawdza POLSKIE TROPY w sprawie EpsteinaCBŚP sprawdza POLSKIE TROPY w sprawie Epsteina
Źródło zdjęć: © East News, Getty Images
Buffon

Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej CBŚP powołał odrębny zespół, którego zadaniem jest zbadanie możliwych polskich elementów w sprawie Epsteina. Grupą kieruje naczelnik wydziału, ale jego nazwiska nie ujawniono z powodów bezpieczeństwa.

Funkcjonariusze "w terenie": pytania o wyspę Epsteina

Według nieoficjalnych informacji policjanci ustalili tożsamość kobiet, które w przeszłości mogły pojawiać się na wyspie należącej do Jeffreya Epsteina. Z dotychczasowych ustaleń wynika jednak, że żadna z tych osób nie zgłosiła, by była ofiarą Epsteina ani by padła ofiarą handlu ludźmi.

W praktyce działania mają wyglądać tak, że funkcjonariusze jeżdżą po kraju i próbują potwierdzić, czy rozmówczynie faktycznie bywały na wyspie, czy dochodziło tam do kontaktów seksualnych oraz czy w grę wchodziły pieniądze. Odpowiedzi są niejednoznaczne, a kobiety podkreślają, że nie chcą wracać do prywatnych spraw sprzed lat.


WIDEO
Syn królowej Elżbiety aresztowany. Pozbawiono go tytułu królewskiego


W rozmowach z policją ma powtarzać się argument, że dziś są to osoby w wieku 30–40 lat, z rodzinami i pracą, które nie widzą sensu w odtwarzaniu dawnych historii. Jednocześnie według rozmówców znających kulisy czynności wiele wskazuje na to, że ewentualne wyjazdy miały odbywać się dobrowolnie, przy świadomości celu takich wizyt.

Nieoficjalnie zakłada się też, że polska strona mogła otrzymać listę nazwisk od służb amerykańskich, co ułatwiło namierzenie części kobiet.

CBŚP i Prokuratura Krajowa o zespole: "współpraca standardowa"

Postępowanie nadzoruje Prokuratura Krajowa, która potwierdziła utworzenie specjalnego zespołu w CBŚP. Zastrzegła jednocześnie, że była to decyzja wewnętrzna policji, a nie polecenie prokuratury.

Rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak, przekazał, że śledztwo w całości prowadzi CBŚP, wykonując wytyczne prokuratora, ale również podejmując czynności z własnej inicjatywy. Jak podkreślił, współpraca między instytucjami przebiega normalnie i bez zakłóceń.

Z kolei CBŚP w odpowiedzi prasowej poinformowało jedynie, że komendant biura powołał grupę śledczą do prowadzenia postępowania nadzorowanego przez Prokuraturę Krajową w Warszawie, dotyczącego działalności międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem ludźmi. Nie ujawniono natomiast, ilu funkcjonariuszy pracuje w zespole, jakie czynności wykonano do tej pory ani co zaplanowano na kolejne etapy.

Z nieoficjalnych informacji Wirtualnej Polski wynika, że pomysłodawcą utworzenia grupy był zastępca komendanta CBŚP insp. Łukasz Fołta.

To było typowe zagranie pod publiczkę. Tusk ogłosił, że trzeba się tym tematem zająć, to zaraz znalazł się taki, co podniósł rękę i powiedział: "My to zrobimy!" No to teraz robią. Pół roku mija i nic z tego nie wynika. Wszyscy to wiedzą, ale nikt nie odważy się powiedzieć, że to bez sensu – mówi jeden z rozmówców WP.

Wniosek do USA, współpraca z Francją i tajny zespół w resorcie

Równolegle nie odnotowano przełomu w działaniach Prokuratury Krajowej. 27 kwietnia śledczy skierowali do Stanów Zjednoczonych wniosek o pomoc prawną, obejmujący m.in. prośbę o przekazanie niezanonimizowanych dokumentów z tzw. Epstein Files odnoszących się do polskich wątków. Do tej pory odpowiedź nie wpłynęła.

Prokuratura Krajowa wyjaśnia, że bada przede wszystkim sytuacje, w których przestępstwo (np. werbowanie pokrzywdzonych) mogło zostać popełnione na terytorium Polski, a także przypadki, gdy sprawcami lub pokrzywdzonymi mogli być obywatele Polski. Rzecznik PK informował również, że żadna osoba pokrzywdzona nie zgłosiła się dotąd do prokuratury, a jednocześnie prowadzone są własne czynności ukierunkowane na identyfikację potencjalnych ofiar — bez ujawniania rezultatów na obecnym etapie.

W ramach postępowania polscy prokuratorzy współpracują też z francuskimi śledczymi prowadzącymi własne czynności, obejmujące m.in. działalność nieżyjącego Jean-Luca Brunela, francuskiego właściciela agencji modelek, który miał werbować kobiety dla Epsteina. Brunel w lutym 2022 r. odebrał sobie życie w celi paryskiego więzienia La Santé, nie doczekawszy procesu.

W czerwcu 2026 r. polscy i francuscy prokuratorzy spotkali się roboczo w siedzibie Eurojustu w Hadze. Polska strona wystąpiła też do Francji z Europejskim Nakazem Dochodzeniowym, m.in. po dokumentację i dowody z tamtego śledztwa; według dostępnych informacji END został już częściowo wykonany. Rzecznik PK podkreśla, że każda ze stron skupia się na własnych wątkach, ale ustalenia z jednego kraju mogą mieć znaczenie dla drugiego postępowania.

Osobnym wątkiem pozostaje zespół analityczno-koordynacyjny powołany przez Waldemara Żurka w Ministerstwie Sprawiedliwości. Jego działalność objęto klauzulą poufności, a resort nie ujawnia nawet składu. Ministerstwo zapowiada jedynie, że informacje o efektach zostaną podane, gdy będzie to możliwe.

Jeffrey Epstein
Jeffrey Epstein © Getty Images | Patrick McMullan
Jeffrey Epstein
Jeffrey Epstein © Getty Images | Rick Friedman
Jeffrey Epstein
Jeffrey Epstein © Getty Images | Patrick McMullan
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą