Wyciekły STARE MAILE Sarah Ferguson i Epsteina. Eksksiężna spotkała się z nim dwa razy, gdy ten miał już areszt: "Jest szansa na herbatkę?"
Jak wynika z mailowej korespondencji Sarah Ferguson, kobieta dwukrotnie spotkała się z Jeffreyem Epsteinem w okresie trwania kary pozbawienia wolności. Amerykański multimilioner opuszczał areszt pod pretekstem pracy w swojej fikcyjnej firmie. To właśnie w jego biurze odbywały się potajemne schadzki.
Im więcej czasu upływa od zagadkowej śmierci Jeffreya Epsteina, tym obszerniejsze stają się akta opisujące jego przestępstwa seksualne i procedery handlu ludźmi oraz ujawniające setki nazwisk, jakie przewijały się w jego korespondencji mailowej. Wśród nich nie brakowało polskich wątków dotyczących m.in. młodych dziewcząt debiutujących w branży modelingowej, które trafiały do rezydencji amerykańskiego finansisty w wiadomym celu.
Powszechnie wiadomo, że jego macki sięgały też brytyjskiej rodziny królewskiej. Zmarły siedem lat temu bogacz utrzymywał bliskie relacje z byłym już księciem Andrzejem, który przekazywał mu poufne informacje podczas sprawowania funkcji wysłannika ds. handlu. Ten z kolei odwzajemniał się kontaktami do kobiet, które miały paść ofiarą royalsa, a nawet podobno sprowadzał je na specjalne życzenie przyjaciela. Z biegiem czasu Epstein stał się też bliski Sarah Ferguson, niegdysiejszej księżnej Yorku. Ich relacja - w kontekście kolejnych upublicznionych dowodów - mogła być jeszcze bardziej intensywna niż mogło się dotychczas wydawać.
Wielkie gwiazdy w aktach Epsteina. Brały udział w jego przestępstwach? Wyjaśniamy!
Sarah Ferguson potajemnie spotykała się z Epsteinem
W czerwcu 2008 r. Jeffrey Epstein przyznał się do zarzutów o stręczycielstwo nieletnich i nakłanianie jednej z nich do prostytucji. Dzięki temu usłyszał zdecydowanie łagodniejszy wyrok. W ramach kontrowersyjnej ugody zawartej z ówczesnym prokuratorem federalnym Alexandrem Acostą nie tylko uniknął dożywocia, ale wręcz załatwił sobie pobyt w zakładzie karnym, w którym został objęty programem pozwalającym mu na opuszczanie aresztu nawet na 12 godzin dziennie przez sześć dni w tygodniu. W tym czasie oficjalnie pracował w biurze Florida Science Foundation, firmy typu non-profit, która w rzeczywistości nie prowadziła żadnej legalnej działalności. Służyła ona jedynie jako przykrywka Amerykanina w celu uzyskiwania przepustek.
Biuro bardziej przypominało prywatny salon niż typowe miejsce pracy. Wszystko wskazuje na to, że Sarah Ferguson miała okazję doskonale zapoznać się z jego wnętrzami. Według treści e-maili zawartych w aktach Epsteina kobieta poprosiła o możliwość wizyty podczas swojego krótkiego postoju w Palm Beach w kwietniu 2009 r.
Cześć Jeffrey. Ląduję w Palm Beach za parę godzin. Czy jest jakakolwiek szansa, żebym mogła wpaść na szybką herbatę?
Jeffrey wyraził zgodę i wskazał jej dokładny adres firmy znajdującej się "10 minut od lotniska". Po spotkaniu wysłał kolejnego maila, w którym najpierw skomplementował wygląd Sarah, a następnie wyraził opinię o przekazanych mu materiałach dotyczących jej nowego przedsięwzięcia biznesowego. "Wyglądasz świetnie" - napisał w pierwszym zdaniu.
Na ich kolejne spotkanie nie trzeba było długo czekać. Już miesiąc później Epstein i Ferguson mieli omówić w cztery oczy podpisanie umowy sponsorskiej opiewającej na 10 milionów funtów. Brytyjka w odpowiedzi podziękowała mu za udzielone wskazówki biznesowe i wspólnie spędzony czas.
Mój drogi, niesamowity i wyjątkowy przyjacielu Jeffreyu. Jesteś legendą i jestem z ciebie taka dumna. Dziękuję za tak dobrą opiekę
Jak powszechnie wiadomo, matka księżniczek Beatrycze i Eugenii w kolejnych miesiącach dalej zasypywała skrzynkę odbiorczą Epsteina, lecz nie odwiedzała go już po drugiej stronie oceanu. Co ciekawe, funkcjonariusze biura szeryfa, którzy mieli sprawować nadzór nad więźniem podczas jego wyjść poza mury zakładu karnego, nie zainteresowali się wizytami Ferguson. Mało tego, kilka domniemanych ofiar Jeffreya zeznało, że to właśnie wtedy miał dopuszczać się wobec nich nadużyć.
Zarówno Sarah, jak i jej przedstawiciele odmówili komentarza w sprawie.
ZOBACZ TEŻ: Gdzie ukrywa się Sarah Ferguson? "Jest praktycznie BEZDOMNA". Wyjawiono, u kogo pomieszkuje!