Moro o "Małych gigantach": "Za dziećmi stoją rodzice, którzy nie spełnili swoich marzeń. To wyreżyserowane emocje!"

"Pamiętamy Britney Spears i jej załamanie, ona też jest dzieckiem Disney’a. Trzeba uważać, szkoda zmarnować dziecko".

10 lat temu Odeta Moro założyła fundację, która troszczy się o matki i ich dzieci - Szczęśliwe Macierzyństwo. Ostatnio odbyła się konferencja prasowa z okazji okrągłej rocznicy istnienia organizacji. Skorzystaliśmy z okazji, by zapytać Moro, co sądzi o krytykowanym przez wiele osób programie TVN Mali giganci. Dziennikarka też nie zostawiła na nim suchej nitki.

- Moje dziecko gra w teatrze, ma program w Disneyu, ale w życiu nie pozwoliłabym jej na taki talent show, bo to jest rywalizacja - oświadczyła matka 12-letniej Sonii.

Szybko dodała, że na castingach, w których brała udział jej córka także był element rywalizacji, ale nie było to pokazane całej Polsce.

- Tam nie było tych emocji, które są wyreżyserowane. Tam była prawda i tylko prawda. Tutaj przychodzą dzieci i przypuszczam, że za ich plecami stoją rodzice, którzy nie spełnili swoich oczekiwań, swoich marzeń w życiu - oceniła Moro.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą