William Orbit urodził się w Londynie. O jego śmierci bliscy poinformowali w mediach społecznościowych, podkreślając wpływ artysty na życie wielu osób dzięki muzyce, przyjaźni i życzliwości. Rodzina poprosiła też o uszanowanie prywatności w trudnym czasie.
ZOBACZ TEŻ: Polka pracowała na JACHTACH dla bogaczy. Ujawnia, jak traktowane są tam... ESKORTY: "Dostają najtańsze wino"
WIDEOJoanna Jędrzejczyk odnosi się do słów Woydyłło o Świątek: "Iga nie jest głupiutką dziewczynką" (WIDEO
Nie żyje William Orbit
Orbit miał bliskie relacje z otoczeniem Pałacu Buckingham. Współorganizował świąteczne imprezy dla personelu królowej Elżbiety II, podczas których grał sety dla pracowników monarchini. Osoby związane z pałacem wspominały, że cieszył się sympatią dworu, a jego występy kończyły się hymnem narodowym.
W relacjach prasowych pojawiła się informacja, że królowa była "wyraźnie zafascynowana" występami DJ-a, choć nie brała udziału w zabawie. Według relacji cytowanych przez "Daily Mail" monarchini zwykle kładła się spać o dziewiątej wieczorem, a pracownicy dopiero wtedy zaczynali świętowanie.
DJ opisywał, że w pałacowych spotkaniach uczestniczyli wszyscy pracownicy — od ogrodników po ochroniarzy — a atmosfera była wyjątkowa. Udział w wydarzeniach w królewskiej rezydencji uznawał za prestiżowy moment w karierze.
William Orbit zasłynął również jako producent współpracujący z największymi gwiazdami. Był producentem dwóch albumów Madonny: "Ray of Light" z 1998 r. oraz "Music" z 2000 r. Za pierwszy z nich otrzymał dwie nagrody Grammy: za najlepszy album popowy i najlepsze nagranie taneczne.