Niewyspana Edyta Górniak wraca z babskich pogaduszek przy winie o wpół do siódmej nad ranem (ZDJĘCIA)

1 z 8"Babski wieczór" Edyty Górniak przedłużył się do rana.

Obraz
© Pudelek Exclusive

Edyta Górniak noc z soboty na niedzielę spędziła w gronie bratnich dusz. Rozmowom nie było końca.

Sobotni wieczór Edyta Górniak postanowiła spędzić w towarzystwie przyjaciółek. Ubrana w luźną, kraciastą koszulę i wygodne, szerokie spodnie Edzia oddała się weekendowemu nastrojowi.

Sącząc czerwone wino, piosenkarka rozmawiała z dziewczynami, celebrując babski wieczór. Godziny mijały niepostrzeżenie, a tematy zdawały się nie mieć końca. Górniak, która w lokalu pojawiła się już po północy, musiała mieć mnóstwo rzeczy do obgadania - wieczór w babskim gronie przedłużył się bowiem aż do rana.

O brzasku Edyta opuściła lokal ledwo żywa ze zmęczenia. Choć zmordowana, nowy dzień przywitała z uśmiechem. Opuszczając lokal, Edzia uściskała przyjaciółki i oddaliła się, by złapać parę godzin snu.

Weekend godny pozazdroszczenia?

2 z 8Pogaduszki przy winie

Obraz
© Pudelek Exclusive

Nic tak nie dobrze nie wpływa na klimat babskich pogaduszek, jak kieliszek dobrego wina. Relaksująca się Edyta delektowała się tym szlachetnym trunkiem.

3 z 8Śmiech do łez?

Obraz
© Pudelek Exclusive

Nastroje w babskim gronie dopisywały. Edyta śmiała się serdecznie i aż ocierała oczy od łez.

4 z 8Nie ma to jak psiapsi

Obraz
© Pudelek Exclusive

Sądząc po minie Edyty, podczas babskiego wieczoru pojawiały się też poważniejsze tematy.

5 z 8Radość o poranku

Obraz
© Pudelek Exclusive

Po wyjściu z lokalu Edyta z uśmiechem powitała nowy dzień. I choć na twarzy divy malowało się zmęczenie, uśmiech nie znikał z jej lica.

6 z 8Kwiaty w samochodzie

Obraz
© Pudelek Exclusive

Weekendową Edytę w samochodzie przywitały kwiaty.

7 z 8W poszukiwaniu straconych godzin snu

Obraz
© Pudelek Exclusive

Zmęczona Edyta nie mogła powstrzymać ziewania. Trudno się dziwić - tej nocy nie zmrużyła oka.

8 z 8Zmęczenie malujące się na twarzy

Obraz
© Pudelek Exclusive

Tym razem, oprócz różowych cieni, na twarzy Edyty malowało się też zmęczenie. Udany weekend?

Wybrane dla Ciebie