Odpicowana Blake Lively przypomina o swoim istnieniu na nowojorskim evencie. Tęskniliście? (ZDJĘCIA)
Blake Lively po długich miesiącach medialnej burzy powróciła na salony. Gwiazda, która nie może poszczycić się krystalicznie czystym wizerunkiem, pojawiła się na eleganckim przyjęciu w Nowym Jorku. Aktorka postawiła na sprawdzoną broń – olśniewający, dopracowany look, którym próbowała odwrócić uwagę od ciążących nad nią kontrowersji.
Odpicowana Blake Lively przypomina o swoim istnieniu na nowojorskim evencie. Już wykaraskała się z kryzysu wizerunkowego? (ZDJĘCIA)
Ostatnie dwa lata dla Blake Lively wyjątkowo trudne pod względem PR-owym. Gwiazda, przez ponad dekadę uważana za ulubienicę Ameryki, znalazła się w centrum potężnego skandalu przy okazji promocji adaptacji głośnej powieści "It Ends With Us". Internauci oraz komentatorzy zarzucili jej skrajną nielojalność i konflikt z reżyserem Justinem Baldonim, a przede wszystkim rażącą powierzchowność w promowaniu obrazu poruszającego trudny problem przemocy domowej. Aktorka potraktowała trasę medialną niemal jak barwną rewię mody i pretekst do reklamy swoich produktów do włosów, co wywołało ogromne oburzenie odbiorców. Sytuacji nie poprawiły też wyciągnięte z przeszłości, niezręczne wywiady, które przyszyły jej łatkę osoby wyniosłej i niesympatycznej. Od tamtej pory rzadko pokazuje się publicznie.
Po fali krytyki i chwilowym wycofaniu się w cień, Blake postanowiła przypomnieć o swojej obecności w nowojorskim świecie blichtru. Okazją do wielkiego wyjścia stała się uroczysta premiera świątecznej kolekcji biżuterii podczas imprezy Brent Neale holiday capsule launch at Majorelle. Pojawienie się aktorki w ekskluzywnej restauracji na Upper East Side natychmiast przyciągnęło uwagę fotoreporterów. Choć w sieci wciąż nie opadł kurz po niedawnych aferach, Lively przed obiektywami zaprezentowała pełen profesjonalizm i uśmiech, starając się sprawiać wrażenie, jakby medialna nagonka w ogóle jej nie dotyczyła.
Wzrok wszystkich przykuwała przede wszystkim kreacja gwiazdy. Blake Lively zaprezentowała się w zjawiskowej, granatowej minisukience bez ramiączek, gęsto wyszywanej mieniącymi się cekinami, pochodzącej z archiwalnej kolekcji Chanel z 1994 roku. Do wieczorowej kreacji celebrytka dobrała czarne szpilki oraz niewielką, skórzaną torebkę. Całość dopełniły wiszące kolczyki w kształcie kokardek, dopracowany makijaż i charakterystyczne dla aktorki, swobodnie opadające na ramiona blond fale.
Już wykaraskała się z kryzysu wizerunkowego?