Ryan Reynolds w panice ratował ZSZARGANĄ reputację Blake Lively! Wyciekły jego PRYWATNE SMS-y: "To najbardziej NIEPOKOJĄCA rzecz, jaką widziałem"

Do sieci wyciekły prywatne wiadomości Ryana Reynoldsa, z których wynika, że toczył furiacką batalię o wybielenie wizerunku ukochanej żony. Gdy na Blake Lively wylewały się pomyje za lekceważące traktowanie poruszonego w filmie tematu przemocy domowej, aktor za kulisami rugał agentów i żądał, by studio Sony wzięło winę na siebie. Mąż na medal?

Blake Lively i Ryan ReynoldsRyan Reynolds bohatersko stanął w obronie swojej żony
Źródło zdjęć: © Getty Images
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Filmowa adaptacja powieści "It Ends With Us" zapisze się w historii kina bynajmniej nie za sprawą wciągającej fabuły czy porywającej gry aktorskiej. Tuż po jej premierze odtwórczyni głównej roli Blake Lively zaczęła oskarżać reżysera i zarazem swojego ekranowego partnera Justina Baldoniego o molestowanie seksualne i niewłaściwe zachowanie na planie filmu. Niedługo po tym, jak sąd oddalił większość jej zarzutów, obie strony zdecydowały się podpisać ugodę pozasądową, rezygnując z dalszych roszczeń.

To jednak nie koniec problemów wizerunkowych. Gwiazda produkcji wcieliła się w postać Lily Bloom – kobiety uwikłanej w toksyczny i przemocowy związek. Zamiast jednak skupić się na poważnym problemie przemocy domowej, Blake Lively podeszła do tematu wyjątkowo lekceważąco. Jej beztroskie wypowiedzi o "zabieraniu przyjaciółek do kina" i "wkładaniu kwiecistych sukienek" wprawiły opinię publiczną w osłupienie. Jakby tego było mało, aktorka bez skrępowania promowała przy okazji swoją nową linię kosmetyków do włosów oraz markę napojów alkoholowych.

W tym samym czasie wymieniony wcześniej Baldoni podczas kampanii promocyjnej samotnie udzielał wyważonych wywiadów o profilaktyce antyprzemocowej. Szybko wyszło na jaw, że na planie doszło do totalnego rozłamu – obsada przestała rozmawiać z reżyserem, a za kulisami toczyła się bezwzględna walka o ostateczny montaż. Choć film okazał się gigantycznym hitem kasowym, wizerunek Blake jako "ulubienicy Ameryki" całkowicie legł w gruzach.


WIDEO
Andrzej Chyra zagrał w filmowej "Lalce", ale BRONI serialu Netflixa. "Taka zburzona, ROZWIERCONA, rozgrzebana 'Lalka' jest bardzo interesująca" (WIDEO)

Ryan Reynolds naciskał na wytwórnię filmową

Jak ujawnił portal Page Six, do akt sądowych związanych z batalią między Lively a Baldonim dołączono korespondencję, która rzuca zupełnie nowe światło na zachowanie męża aktorki, Ryana Reynoldsa. Dokumenty ujawniają wymianę SMS-ów z sierpnia 2024 r. pomiędzy gwiazdorem a jego hollywoodzkim agentem, Warrenem Zavalą. Wzburzony aktor pisał wówczas, że Blake poświęciła dla tego projektu cenny czas z rodziną, podczas gdy studio filmowe dopuściło do powstania gigantycznego problemu.

Powinni chronić Blake i ponieść konsekwencje swoich działań. Zrobili cholernie duży bałagan

- tak miała brzmieć treść jego pierwszej wiadomości.

49-latek wyraźnie podkreślał, że to nie na Blake powinien spaść ciężar radzenia sobie z medialnym chaosem. Jak pisał, negatywne publikacje na jej temat są "częścią kampanii prowadzonej przez zespół do spraw kryzysowego PR-u". W innej wiadomości zarzucił Sony, że pozostawiło aktorkę bez żadnego wsparcia. Działania firmy określił jako "niewybaczalne".

Z ujawnionych wiadomości wynika również, że Reynolds osobiście przygotował zarys specjalnego oświadczenia, które studio filmowe miało rozesłać do mediów. Ostatecznie nigdy do tego nie doszło. Aktor za wszelką cenę chciał zrzucić odpowiedzialność z barków żony.

Trzeba się tym natychmiast zająć. To najbardziej niepokojąca rzecz, jaką widziałem w tej branży. Sony musi się naprawdę wziąć do roboty. Dość tego!

- miał stanowczo zaznaczyć.

Przedstawiciele wytwórni dopiero cztery miesiące później wystosowali oficjalne oświadczenie w obronie ich gwiazdy.

Wcześniej wyraziliśmy nasze wsparcie dla Blake w związku z jej pracą nad filmem. Dziś w pełni i stanowczo potwierdzamy to wsparcie. Jednocześnie stanowczo potępiamy wszelkie ataki godzące w jej reputację i dobre imię

- oświadczył wówczas rzecznik Sony Pictures Entertainment.

Rozumiecie jego złość?

Pudelek Pink Party © Pudelek
Blake Lively i Ryan Reynolds
Blake Lively i Ryan Reynolds © Getty Images | Tatiana Kevych
Ryan Reynolds i Blake Lively
Ryan Reynolds i Blake Lively © Getty Images | Michael Stewart
Blake Lively i Ryan Reynolds
Blake Lively i Ryan Reynolds © Getty Images | John Nacion
Blake Lively i Ryan Reynolds
Blake Lively i Ryan Reynolds © Getty Images | Taylor Hill
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą