Jeszcze przed premierą filmu "It Ends With Us" wokół produkcji zaczęły krążyć plotki o napiętej atmosferze na planie. Niedługo później konflikt między Blake Lively i Justinem Baldonim, który był jednocześnie reżyserem i partnerem aktorki na ekranie, przeniósł się do sądu.
Mąż Sylwii Peretti został aresztowany. Kim jest I czym zajmował się 46-letni przedsiębiorca? (WIDEO)
Pod koniec 2024 roku Lively pozwała Baldoniego i jego wytwórnię, zarzucając im m.in. molestowanie seksualne oraz działania mające zaszkodzić jej wizerunkowi. Aktor odpowiedział pozwem o zniesławienie na astronomiczną kwotę 400 milionów dolarów, skierowanym przeciwko Blake Lively, Ryanowi Reynoldsowi i "The New York Times".
Ostatecznie sąd oddalił jego pozew, a większość roszczeń Lively również została odrzucona. Sprawa zakończyła się ugodą, choć aktorka domaga się jeszcze zwrotu kosztów prawnych, które, według zagranicznych mediów, przekroczyły już 8 milionów dolarów.
Justin Baldoni po dwóch latach przerywa milczenie
Po głośnej aferze i bardzo poważnych zarzutach Justin Baldoni i jego żona Emily opublikowali na Instagramie pierwsze od dwóch lat nagranie, w którym odnieśli się do całego skandalu. Aktor przyznał, że przez niemal dwa lata świadomie nie zabierał głosu.
Przez większą część ostatnich dwóch lat nie wypowiadaliśmy się publicznie. I nie dlatego, że nie mieliśmy nic do powiedzenia, bo Bóg świadkiem, że mieliśmy
Jak wyjaśnił, wiele razy chciał opublikować podobne nagranie, jednak uznał, że nie był to odpowiedni moment.
Za każdym razem, gdy chcieliśmy nagrać taki film, coś podpowiadało nam, żeby tego nie robić. Po prostu nie czuliśmy, że to właściwy moment
Dodał również, że nie zamierza jeszcze ujawniać wszystkiego.
Żona Baldoniego: "Było w tym wiele bólu i niesprawiedliwości"
Znacznie ostrzej wypowiedziała się Emily Baldoni. Nie wymieniając Blake Lively z nazwiska, zasugerowała, że cała sytuacja wyrządziła ich rodzinie ogromną krzywdę.
To, że dziś czujemy wdzięczność, nie oznacza, że zapominamy o niesprawiedliwości i bólu, których doświadczyliśmy przez ostatnie lata
Dodała również, że szczególnie trudno było jej zrozumieć, jak cała sytuacja mogła zostać przedstawiona jako walka o prawa kobiet.
Musieliśmy zmierzyć się z wieloma rzeczami i próbować zrozumieć, jak coś takiego w ogóle mogło się wydarzyć. Tym bardziej że zostało przedstawione jako walka o prawa kobiet
Justin z kolei stwierdził, że przez ostatnie dwa lata padło pod ich adresem wiele krzywdzących słów.
Powiedziano o nas wiele bolesnych rzeczy
Nieprawdziwych.
Baldoni podkreślił, że razem z żoną celowo nie dolewali oliwy do ognia i postanowili poczekać na rozwój wydarzeń w sądzie.
Nie chcieliśmy dokładać kolejnego hałasu. Chcieliśmy po prostu pozwolić wymiarowi sprawiedliwości zrobić swoje. Prawda i fakty same przemówiły
Na koniec para zapewniła, że powoli wraca do normalności i skupia się przede wszystkim na rodzinie oraz dzieciach. Jednocześnie Baldoni zapowiedział, że to nie koniec jego wypowiedzi na temat konfliktu z Blake Lively.
Zdrowiejemy. Jeśli kiedykolwiek przechodziliście przez traumę, wiecie, że ten proces nie jest liniowy. Jest jeszcze bardzo wiele do powiedzenia. I powiemy to