WOJNA TRWA. Blake Lively twierdzi, że straciła 40 MILIONÓW dolarów przez działania PR-owe Baldoniego. Domaga się gigantycznego zadośćuczynienia
Konflikt Blake Lively z Justinem Baldonim trwa. "Daily Mail" dotarł do dokumentów sądowych, w których aktorka twierdzi, że straciła 40 milionów dolarów w wyniku "wojny PR-owej" prowadzonej rzekomo przez studio produkcyjne jej sądowego oponenta. Miało do niej przylgnąć określenie "wredna dziewczyna".
Blake Lively i Justin Baldoni w połowie 2024 roku znaleźli się w centrum głośnego konfliktu. Wszystko zaczęło się jeszcze na planie "It Ends With Us". Aktorka oskarżyła reżysera o molestowanie seksualne i twierdziła, że rozpoczął kampanię, mającą zniszczyć jej wizerunek. W reakcji na to 42-latek pozwał Lively oraz jej męża, Ryana Reynoldsa o zniesławienie. Jego pozew został oddalony w ubiegłym roku.
Niedawno sędzia wydał częściowe orzeczenie i oddalił 10 z 13 zarzutów postawionych przez Lively - w tym te dotyczące molestowania seksualnego, zniesławienia oraz spisku. Nadal procedowane mogą być trzy roszczenia aktorki: naruszenia umowy, działań odwetowych oraz pomocnictwa w działaniach odwetowych.
Tak wyglądała rozprawa rozwodowa Opozdy i Królikowskiego
Blake Lively twierdzi, że straciła 40 milionów
Lively i Baldoni ponownie spotkają się w sądzie 18 maja. Tymczasem "Daily Mail" dotarł do dokumentów, w których aktorka twierdzi, że straciła 40 milionów dolarów w wyniku procesu z reżyserem. Ma to być efekt tego, że w sieci zaczęto ją kojarzyć z określeniem "wredna dziewczyna”, miało też przylgnąć do niej określenie "tyran".
W dokumentach wyliczyła także inne straty finansowe, które miała ponieść. Wspomina między innymi o "utraconych możliwościach występowania w rolach aktorskich i/lub produkcji filmów fabularnych dużych studiów filmowych", które mają trwać do 2029 roku. Z tego tytułu ma stracić od 47,5 mln do 90 mln. Z kolei z powodu niezrealizowanych ról w "niezależnych filmach o ograniczonym budżecie oraz filmach z epizodycznymi rolami" ma w tym okresie być uboższa o od 2,5 do 22,5 mln.
Twierdzi również, że straciła role w serialach i kontrakty reklamowe. Konsekwencje miały dotknąć także jej firmy kosmetycznej. Zyski aktorki miały zostać uszczuplone w wyniku rzekomych działań PR-owych. W ramach toczącego się postępowania Lively domaga się od Wayfarer Studios LLC, należącej do Baldoniego, oraz od firmy produkcyjnej It Ends With Us Movie odszkodowania w wysokości od 142 mln do prawie 300 mln dolarów.
Zobacz także: Justin Baldoni zatrudnił kolejnego prawnika do walki z Blake Lively. Padło na... pełnomocniczkę Diddy'ego
Prawnicy Wayfarer odpierają zarzuty
"Daily Mail" dotarł także do dokumentów, które złożyli prawnicy Wayfarer Studios LLC. Stanowczo odpierają zarzuty i twierdzą, że reputacja Lively była już nadszarpnięta przed batalią z Baldonim.
Reputacja Lively w Sony Pictures, jednym z pięciu największych studiów filmowych, była już w poważnym kryzysie, co wynikało bezpośrednio z jej skandalicznego zachowania podczas kręcenia filmu - twierdzą i wyjaśniają na czym miało polegać:
Obejmowało to jej uparte dążenie do przejęcia kontroli nad filmem, naleganie na wykluczenie Baldoniego z premiery oraz odmowę promowania filmu, jeśli jej żądania nie zostaną spełnione.
Zobacz także: Blake Lively opublikowała EMOCJONALNE OŚWIADCZENIE po częściowej przegranej z Jusitnem Baldonim. "Nie przestanę walczyć"