Pamiętacie Emmanuela Olisadebe? U szczytu sławy ożenił się z młodziutką Polką. Po ROZWODZIE wrócił do Nigerii. Tak dziś żyje
Emmanuel Olisadebe na początku lat 2000. był nie tylko jednym z największych bohaterów polskiej piłki, ale też ulubieńcem kolorowej prasy. W 2001 roku reprezentant Polski poślubił Beatę Smolińską, świeżo upieczoną maturzystkę. Jak wygląda ich życie teraz?
Emmanuel Olisadebe zapisał się w historii reprezentacji jako pierwszy czarnoskóry piłkarz z orzełkiem na piersi i jeden z symboli drużyny Jerzego Engela. Po otrzymaniu polskiego obywatelstwa w 2000 roku błyskawicznie stał się ulubieńcem kibiców, a jego strzelone gole pomogły Polsce awansować na mundial w Korei Południowej i Japonii. W tamtym czasie o napastniku mówiła cała Polska - również dlatego, że jego serce skradła młoda Polka.
Doda SZCZERZE o Radku Majdanie: "Nie wiem, czy KOGOŚ JESZCZE PÓŹNIEJ POKOCHAŁAM"
Emmanuel Olisadebe był idolem Polaków, a jego serce skradła maturzystka
Wybranką piłkarza była Beata Smolińska. Para pobrała się 16 czerwca 2001 roku w urzędzie stanu cywilnego na warszawskiej Starówce, a ślub stał się wydarzeniem, którym żyły tabloidy i magazyny lifestyle’owe. Smolińska w rozmowie z "Vivą!" przyznawała, że zainteresowanie związkiem bywało dla niej trudne, zwłaszcza w szkole.
Jak szłam szkolnym korytarzem, wszyscy się patrzyli: nowe buty, pewnie Emmanuel kupił. Tak jakbym była jego utrzymanką. Bzdura, bo kiedy go poznałam, nie miał nic, a ja nic o nim nie wiedziałam, w jakiej gra drużynie, że w ogóle gra. To było coś niesamowitego z mojej strony i z jego, całkowite zauroczenie. Od tego momentu wciąż nas trzyma to uczucie
Zobacz również: Wojciech Szczęsny nie chciał grać w FC Barcelonie. Przekonała go Marina. "Miałem nadzieję, że się nie zgodzi"
Decyzję o ślubie przyspieszyły plany zawodowe piłkarza i widmo rozłąki. Olisadebe w 2001 roku przeniósł się do Panathinaikosu Ateny, a zakochani musieli zdecydować, czy chcą układać życie razem, czy funkcjonować na odległość.
Na naszą decyzję wpłynęła długa rozłąka. Kiedy Emmanuel wyjechał na rozmowy do Grecji, a ja przyjechałam go odwiedzić, przywitał mnie ogromnym bukietem czerwonych róż i powiedział, że ma dla mnie niespodziankę. Pomyślałam sobie, że fajnie by było, gdyby to było to. Wszystko się miało wyjaśnić podczas kolacji, ale on nie mógł wytrzymać i dał mi po prostu pudełeczko z pierścionkiem. [...] Już od jakiegoś czasu myśleliśmy o wspólnej przyszłości, szczególnie odkąd okazało się, że ma wyjechać. Trzeba coś z tym zrobić, albo w jedną stronę, albo w drugą. Oczywiście, jak już wszystko uradziliśmy, musiał przyjść i poprosić mamę o moją rękę
Małżeństwo przetrwało 16 lat, ale ostatecznie zakończyło się rozwodem w 2017 roku. Jak po latach tłumaczył Olisadebe, poróżniły ich przede wszystkim wizje przyszłości.
Beata chciała, żebyśmy zostali w Europie, choćby w Grecji. Ja chciałem wrócić do Nigerii… Nie byliśmy w stanie tego pogodzić. Ale Beata to wspaniała, kochająca osoba. Bardzo dobrze wspominam te lata, które spędziliśmy wspólnie. Beata to miłość mojego życia i to nie zmieni się nigdy
Co dziś robi Emmanuel Olisadebe?
Przy okazji swojego niedawnego pobytu w Polsce (w związku z meczem "Galacticos Show: Pojedynek Legend XXI wieku" na Stadionie Śląskim w Chorzowie), Olisadebe zgodził się na rozmowę wyemitowaną na YouTubie. Dziś 47-letni były reprezentant Polski mieszka w Nigerii i nie planuje trenerskiego powrotu do futbolu.
Próbuję inwestować, próbuję zarabiać na życie. Zajmuje się różnymi rzeczami. Nie interesuje mnie trenowanie ani nic związanego z futbolem. Próbuję robić różne rzeczy, żeby zarabiać na życie. Na przykład w budownictwie inwestuję pieniądze w bankach i tym podobne, po prostu, żeby mieć za co żyć