Porażka Blake Lively w batalii z Justinem Baldonim: sąd ODDALIŁ 10 z 13 zarzutów postawionych przez aktorkę!
Sędzia federalny oddalił większość zarzutów w głośnej sprawie Blake Lively przeciwko Justinowi Baldoniemu - w tym te dotyczące molestowania seksualnego. W mocy pozostają trzy roszczenia, a obie strony już skomentowały decyzję sądu, przedstawiając skrajnie odmienne interpretacje wyroku.
Spór prawny między Blake Lively a Justinem Baldonim od wielu miesięcy przyciąga uwagę mediów. Aktorka oskarżyła reżysera o molestowanie seksualne oraz działania odwetowe, które - jak twierdzi - miały doprowadzić do zniszczenia jej reputacji po premierze filmu "It Ends With Us". Lively utrzymuje, że padła ofiarą skoordynowanej kampanii oczerniającej i domaga się co najmniej 161 milionów dolarów odszkodowania.
Justin Baldoni od początku konsekwentnie zaprzeczał wszystkim zarzutom i jeszcze w tym samym miesiącu pozwał Blake Lively oraz jej męża, Ryana Reynoldsa, domagając się 400 milionów dolarów. Pozew ten został jednak oddalony w czerwcu ubiegłego roku.
Michał Czernecki rozwiódł się z żoną!
Porażka Blake Lively w sporze sądowym z Justinem Baldonim
Jak donosi serwis Variety, w czwartek sędzia Lewis Liman wydał częściowe orzeczenie w sprawie, oddalając 10 z 13 zarzutów postawionych przez Lively - w tym te dotyczące molestowania seksualnego, zniesławienia oraz spisku. Jednocześnie sąd dopuścił dalsze procedowanie trzech roszczeń: naruszenia umowy, działań odwetowych oraz pomocnictwa w działaniach odwetowych. Proces zaplanowano na 18 maja.
Zobacz także: Taylor Swift nazwała Justina Baldoniego "S*KĄ"! W sądzie ujawniono PRYWATNE ROZMOWY piosenkarki z Blake Lively
Tak Blake Lively zareagowała na decyzję sądu
Przedstawiciele Lively podkreślają, że oddalenie zarzutu molestowania seksualnego nie oznacza uniewinnienia Baldoniego i faktu, że "nie zrobił nic złego", lecz wynika z kwestii formalnych. Jak tłumaczą, sąd uznał aktorkę za niezależną kontraktorkę, a nie pracownicę. Mimo oddalenia większości zarzutów, gwiazda ponoć "z niecierpliwością oczekuje kolejnej konfrontacji" w sądzie.
Ta sprawa zawsze koncentrowała się i nadal będzie się koncentrować na wyniszczających działaniach odwetowych oraz nadzwyczajnych krokach, jakie podjęli pozwani, by zniszczyć reputację Blake Lively po tym, jak upomniała się o bezpieczeństwo na planie. To właśnie ta kwestia trafi na rozprawę - przekazali prawnicy aktorki.
Dla Blake Lively największym wymiarem sprawiedliwości jest to, że osoby oraz mechanizmy stojące za skoordynowanymi atakami w internecie zostały ujawnione (...). Z niecierpliwością czeka na możliwość złożenia zeznań i dalsze nagłaśnianie tej brutalnej formy odwetu w sieci - dodali przedstawiciele Lively.
Przedstawiciele Justina Baldoniego są "bardzo zadowoleni"
Z kolei prawnicy Baldoniego nie kryją satysfakcji z decyzji sądu. Podkreślili, że oddalenie wszystkich zarzutów dotyczących molestowania seksualnego oraz roszczeń wobec poszczególnych pozwanych znacząco zawęża sprawę.
To były bardzo poważne oskarżenia i jesteśmy wdzięczni sądowi za wnikliwą analizę faktów, prawa oraz obszernego materiału dowodowego. Sprawa została znacząco zawężona i z niecierpliwością czekamy na przedstawienie naszej obrony w odniesieniu do pozostałych zarzutów - napisali w oświadczeniu.
Spodziewaliście się takiego obrotu spraw w sądowej batalii aktorskiego duetu?