W środę zapadł nieprawomocny wyrok w sprawie Mameda Ch. Jak przekazało RMF FM, sąd skazał zawodnika na półtora roku więzienia oraz grzywnę. Sprawa dotyczy zarzutów związanych m.in. ze znieważeniem i naruszeniem nietykalności policjantów, a także paserstwem luksusowych samochodów. Początkowo sportowiec usłyszał 11 zarzutów.
Po ogłoszeniu wyroku Mamed Ch. opublikował na Instagramie obszerne oświadczenie, w którym jasno zadeklarował, że nie zamierza pogodzić się z decyzją sądu.
Wyrok Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach nie jest prawomocny. Przyjąłem go do wiadomości, ale jest to rozstrzygnięcie, z którym nie mogę się zgodzić. W związku z powyższym będę się od niego odwoływał. Mam pełne zaufanie do dalszego toku postępowania i wierzę, że na etapie apelacji wszystkie okoliczności tej sprawy zostaną ponownie i dokładnie ocenione. Od początku konsekwentnie przedstawiałem swoje stanowisko i nadal czuję się niewinny. Zależy mi, aby sprawa została ostatecznie wyjaśniona w sposób rzetelny, spokojny i zgodny z prawdą
Mąż Sylwii Peretti został aresztowany. Kim jest I czym zajmował się 46-letni przedsiębiorca? (WIDEO)
Mamed Ch. zwraca się do fanów
Oprócz oficjalnego komunikatu zawodnik zamieścił także osobisty wpis, w którym wyjaśnił, dlaczego zdecydował się publicznie zabrać głos.
Szczerze mówiąc, wolałbym w ogóle nie zabierać głosu. Zawsze wierzyłem, że o człowieku najlepiej świadczy jego życie, jego czyny i to, jakim jest dla innych a nie nagłówki czy pojedyncze decyzje, od których przysługuje odwołanie. Dziś jednak piszę z jednego powodu. Ten powód to Wy
Postępowanie przeciwko mężczyźnie trwa od 2021 r. Na jego wcześniejszym etapie sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o zastosowanie wobec sportowca aresztu. Mamed po usłyszeniu niepomyślnego dla siebie wyroku, zaapelował do fanów "zanim odniesie się do faktów i okoliczności".
Od ponad dwudziestu lat jesteście częścią mojej drogi. Wspieraliście mnie po zwycięstwach i porażkach, wierzyliście we mnie jako sportowca, ale przede wszystkim jako człowieka. I właśnie dlatego nie chciałbym, żeby w Waszych sercach lub głowach pojawiła się choćby chwila zwątpienia. Chcę, żebyście wiedzieli jedno, pozostaję dokładnie tym samym człowiekiem, któremu kibicowaliście przez wszystkie te lata. Nie wydarzyło się nic, co odebrałoby mi wartości, którymi kieruję się w życiu. Wierzę, że prawda obroni się sama. To właśnie dlatego, zanim odniosę się w oświadczeniu do faktów i okoliczności tej sprawy, chciałem najpierw zwrócić się do Was