Blake Lively żąda od Justina Baldoniego 30 MILIONÓW ZŁOTYCH! Chce, by pokrył koszty postępowania sądowego

Mimo ugody do sądu trafił kolejny kolejny wniosek Blake Lively przeciwko Justinowi Baldoniemu. Głos zabrali prawnicy aktorki, wskazując, z jakimi wydatkami musiała się zmierzyć w związku z agresywną strategię procesową pełnomocników reżysera.

Blake Lively domaga się od Justina Baldoniego milionówBlake Lively domaga się od Justina Baldoniego milionów
Źródło zdjęć: © Getty Images
Witek

Konflikty gwiazd zawsze elektryzują media. Za oceanem zdecydowanie jednym z najgłośniejszych jest ten, który zrodził się w 2024 roku między Blake Lively Justinem Baldonim. Wszystko zaczęło się jeszcze na planie "It Ends With Us". Aktorka oskarżyła reżysera o molestowanie seksualne i twierdziła, że rozpoczął kampanię, mającą zniszczyć jej wizerunek. 42-latek od początku stanowczo zaprzeczał wszystkim oskarżeniom. W odpowiedzi złożył nawet pozew przeciwko "koleżance" oraz jej mężowi, Ryanowi Reynoldsowi, domagając się 400 milionów dolarów. Jego wniosek został jednak w ubiegłym roku oddalony. Z kolei w kwietniu tego roku sąd oddalił znaczną część zarzutów przeciwko Justinowi, a w maju gwiazdy zawarły ugodę. Mimo porozumienia Amerykanka próbowała uzyskać od swojego nemezis odszkodowanie. Niestety, bezskutecznie.

Maria Dębska podbije Hollywood? "Głupio by było nie skorzystać". Aktorka wymownie o castingu do "Lalki"

Blake Lively domaga się od Justina Baldoniego zwrotu kosztów obsługi prawnej

Blake się jednak nie poddaje. 29 czerwca złożyła kolejny wniosek. Tym razem domaga się, by Baldoni pokrył ponad 8 milionów dolarów kosztów postępowania sądowego. Z ustaleń "Page Six" wynika, że zażądała 7 495 526,87 dolarów (około 28 milionów złotych) tytułem honorariów adwokackich oraz 539 514,01 dolarów (około 2 milionów złotych) kosztów procesu i innych wydatków. Łącznie chce więc od reżysera i jego wytwórni Wayfarer Studios 8 035 040,88 dolarów (około 30 milionów złotych).

Prawnicy Blake Lively zabrali głos

Prawnicy 38-latki wskazują, że ich klientka "poniosła i nadal ponosi" koszty obsługi prawnej oraz zamierza dochodzić zwrotu także wszelkich dodatkowych wydatków związanych z najnowszym wnioskiem. Zwrócili uwagę również na medialne zainteresowanie sprawą i agresywną strategię procesową pełnomocników reżysera, w związku z którymi Lively zmuszona była złożyć ponad 50 wniosków o utajnienie poufnych dokumentów sądowych.

Co ciekawe, kilka miesięcy temu sędzia federalny Lewis J. Liman częściowo uwzględnił wniosek aktorki o nałożenie sankcji procesowych na Justina. Z najnowszych dokumentów wynika, że wcześniej sąd stwierdził, iż powodowie "po prostu nie mieli żadnych podstaw", aby pozwać Lively o wymuszenie. Jeżeli chodzi o pozostałe zarzuty - nie znaleziono "nawet możliwej do obrony podstawy prawnej lub faktycznej". Część roszczeń kontraktowych określono zaś jako niemające "żadnych możliwych podstaw". Sędzia ostro wypowiedział się o pełnomocnikach Baldoniego, określając ich argumenty jako "pozbawione zarówno podstaw prawnych, jak i faktycznych".

Na to, by odpowiedzieć na wniosek Blake, reżyser ma czas do 13 lipca. Po tej dacie sąd postanowi, czy przyzna żonie Reynoldsa całą żądaną kwotę, obniży ją, czy może oddali jej wniosek.

Myślicie, że aktorce uda się dopiąć swego?

Blake Lively
Blake Lively © Getty Images
Blake Lively
Blake Lively © Getty Images
Blake Lively
Blake Lively © Getty Images
Justin Baldoni
Justin Baldoni © Getty Images
Justin Baldoni
Justin Baldoni © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą