Tragiczna śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną. Poseł Nowej Lewicy i znany społecznik zginął 23 kwietnia tego roku po potrąceniu podczas przejażdżki rowerowej w Dąbrowie Górniczej. Miał zaledwie 36 lat. Przez lata angażował się w pomoc zwierzętom i akcje społeczne, a jego Fundacja TeamLitewka organizowała liczne inicjatywy, które z lokalnych przedsięwzięć przeradzały się w ogólnopolskie akcje.
WIDEOPartnerka Łukasza Litewki przerywa milczenie: "Dziś umarłam razem z Tobą” NOWE FAKTY ws. tragicznego wypadku.
Po jego śmierci wokół dalszych losów fundacji pojawiły się jednak poważne nieporozumienia. W efekcie bliscy Litewki zdecydowali się powołać nową organizację - Fundację im. Łukasza Litewki, założoną przez jego rodziców i brata. W działania fundacji od początku angażuje się partnerka zmarłego posła, Natalia Bacławska.
Partnerka Łukasza Litewki opowiedziała o konflikcie wokół fundacji: "Nie pcham się do polityki"
W rozmowie z "Faktem" Natalia Bacławska przyznała, że po śmierci Litewki rozpoczęła się walka o jego dorobek. Partnerka zmarłego posła wyjaśniła, że po zablokowaniu profili Łukasza Litewki i Fundacji TeamLitewka postanowiła przejąć inicjatywę i zjednoczyć osoby, które przez lata współpracowały z jej partnerem.
Łukasz jest moją miłością, poświęcił całe swoje życie, aby pomagać innym. Były chwile zwątpienia po jego śmierci, co dalej, jak żyć i czy kontynuować jego misję. Gdy profil Łukasza i fundacji TeamLitewka został zablokowany w mediach społecznościowych, postanowiłam skupić ludzi oddanych Łukaszowi w jednym miejscu i prowadzić akcje na swoim profilu do czasu aż powołana zostanie nowa fundacja
Partnerka zmarłego posła odniosła się również do swojej obecności podczas posiedzenia sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. Ochrony Zwierząt.
Nie pojechałam tam robić kariery, nie pojechałam tam jako Natalia Bacławska, ale jako głos zmarłej bliskiej mi osoby oraz ludzi, którzy tworzyli tę społeczność, którą dzisiaj próbuje się zawłaszczyć
Jednocześnie zapewniła, że nie wiąże swojej przyszłości z polityką.
Nie pcham się do polityki. Nie jestem godna, aby zastępować Łukasza, nie chcę iść tą drogą. Moim obowiązkiem jest podtrzymywać jego głos w walce o prawa zwierząt, ideały, o które walczył
Partnerka Łukasza Litewki mówi o hejcie i nękaniu po jego śmierci
Bacławska nie ukrywa, że ostatnie miesiące były dla niej i rodziny Litewki niezwykle trudne. Jak twierdzi, zamiast spokojnie przeżyć żałobę, musieli mierzyć się z falą oskarżeń i hejtu.
To, co przeżyli i przeżywają rodzice Łukasza, ludzie z fundacji, nie mieści się w głowie. Nie można było przeżyć żałoby, bo byliśmy atakowani, a wręcz dochodziło do tego, że pojawiały się oskarżenia, nieprawdziwe informacje, śledzono nas i obrzucano kłamliwymi oszczerstwami
Partnerka zmarłego posła wyznała, że przed jej domem pojawiały się nieznane osoby, a całą sytuację zgłosiła odpowiednim służbom.
Przed moim domem pojawiały się dziwne osoby. Zamartwiam się o rodziców Łukasza. Stracili syna, ich koszmar ciągnie się. Ataki, kłamstwa, pomówienia. W dalszym ciągu odbywa się polowanie na nas i atakowanie nieprawdziwymi informacjami, ale my robimy się coraz bardziej odporni. Ze swej strony nie pozostałam obojętna i powiadomiłam służby o nękaniu mnie
Nowa fundacja ma kontynuować działalność Łukasza Litewki
Natalia Bacławska podkreśliła, że nowa fundacja powstała w bardzo trudnym momencie, jednak jej celem jest kontynuowanie misji, którą przez lata realizował Łukasz Litewka.
Jestem dumna, że udało się powołać fundację w tak trudnych okolicznościach. Łukasz patrzy na nas z góry. Robimy wszystko, żeby był z nas dumny, zrobimy jeszcze więcej niż dotychczas. Nie możemy stracić zaufania ludzi, którzy byli z nami. Wiemy, że obecna sytuacja temu nie sprzyja. Robimy wszystko, by jak najszybciej wystartować z projektami i nie zawieść Łukasza. Słowa dotrzymamy